Choroby pelargonii – czy wiesz, jak zwalczać choroby i szkodniki pelargonii?

Pelargonia różowa

Pelargonie to przepiękne kwiaty zdobiące nasze balkony i okna już od ponad 200 lat. Należą do z najczęściej uprawianych roślin ozdobnych w Polsce i nie tylko. Zachwycają miłośników zieleni pełną wdzięku urodą oraz specyficznym zapachem.

Pelargonia – kwiat dla każdego

W dzisiejszych czasach spotkać możemy odmiany w najróżniejszych odcieniach czerwieni i różu, o kwiatach bardzo drobnych i zdecydowanie większych. Wszystkie jednak wymagają troskliwej opieki przez cały rok. Najlepiej rosną w miejscach nasłonecznionych, podlewane z umiarem. Przepięknie kwitną na balkonach i tarasach od maja aż do jesieni, a jednocześnie mają niewielkie wymagania bytowe. To czyni z nich kwiaty warte uwagi każdego miłośnika zieleni, nadające się do uprawy również przez amatorów.

Niestety nie omijają ich również choroby roślin, padają one też niekiedy ofiarą szkodników, a często i ludzkich błędów. Podpowiadamy, co oznaczają zwijające się lub dziurawe liście pelargonii, jak rozpoznać najczęstsze szkodniki i choroby pelargonii oraz co najważniejsze, jak im zapobiegać.

Najczęstsze choroby pelargonii i sposoby zapobiegania

Choroba pelargonii, jak również innych gatunków kwiatów, może zostać wywołana zarówno przez zakażenie bakteryjne czy grzybicze, jak i niewłaściwe warunki wzrostu. Znaczenie ma tu na przykład za wysoka lub zbyt mała wilgotność, niewłaściwa temperatura powietrza bądź wody bądź stopień nasłonecznienia. Stosunkowo często dotykają także pelargonie choroby spowodowane niewłaściwą pielęgnacją, a przede wszystkim zbyt intensywnym lub skąpym podlewaniem rośliny.

Zobacz również: Idealne odśnieżanie
Pelargonie - zdjęcia

fot. Pelargonie – zdjęcia

Korkowatość liści

Ta stosunkowo często występująca choroba pelargonii, może zostać spowodowana podlewaniem rośliny zimną wodą przy wysokiej temperaturze powietrza, zbyt intensywnym nawadnianiem rośliny w okresie suszy i upału, a także nadmiernym zawilgoceniem ziemi w zimniejszym okresie.

Niewłaściwe nawadnianie może mieć wpływ na wygląd i strukturę rośliny, powodując na przykład, że liście pelargonii zwijają się, brązowieją i schną. Aby zapobiec takim problemom, należy używać do podlewania stosunkowo ciepłej, odstanej wody oraz odpowiednio ją dawkować. Co więcej, najlepiej robić to koło 8.00 rano lub wieczorem, zanim rozpoczną się upały. Należy jednak wziąć pod uwagę to, że zarówno brak, jak i nadmiar wody w glebie może stać się przyczyną problemów. Zbyt rzadkie nawadnianie prowadzi bowiem do wzrostu stężenia soli mineralnych, powodującego uszkodzenia korzeni, z kolei długotrwałe opady deszczu wypłukują nawozy, wyjaławiając ziemię. Aby cieszyć się, urodą i zapachem roślin przez długi czas, zadbajmy więc o właściwą pielęgnację.

Zgnilizna podstawy pędu

To choroba pelargonii wywoływana przez grzyby bytujące w podłożu, pojawiające się na skutek nadmiernego nawadniania roślin, skutkującego zbyt długim utrzymywaniem się wilgoci w glebie. Podstawa łodygi staje się mokra i wodnista, a wokół tkanek pojawia się nalot brązowawej lub białej grzybni. W momencie zauważenia pierwszych objawów rośliny można zastosować preparat przeciwgrzybiczy doglebowo na przykład Previcur Energy 840SL lub do podlewania.

Przeczytaj również: Modrzew w ogrodzie

Alternarioza pelargonii

To kolejna choroba pelargonii, wywoływana niewłaściwym, nadmiernym podlewaniem oraz zbyt niską temperaturą podłoża lub po prostu zaniedbaniem rośliny. Charakteryzuje się występowaniem owalnych lub okrągłych, ciemnobrązowych plam, najczęściej o średnicy około centymetra, otoczonych obwódką. Uszkodzone liście należy usunąć, a po zauważeniu pierwszych objawów zastosować oprysk fungicydem lub podać go doglebowo.

Werticilioza

Może stać się przyczyną zahamowania wzrostu rośliny, żółknięcia a z czasem brązowienia liści, i ich obumierania. Należy usuwać chore liście i podlewać rośliny wodą o odpowiedniej temperaturze. Dobrym pomysł to także spryskiwanie ich preparatami typu Sarfun 500 S.C. lub Topsin M 500 S.C.

Zaraza bakteryjna

Jak sama nazwa wskazuje to choroba pelargonii o podłożu bakteryjnym. Porażone nią rośliny powoli gniją i obumierają. Charakterystyczny objaw to widoczne na liściach, okrągłe, brązowe plamy z jasnymi obwódkami. Zakażenie stopniowo przenosi się na całą roślinę, powodując więdnięcie, a w konsekwencji opadanie liści.

Rozwojowi tej choroby sprzyja przede wszystkim wysoka temperatura oraz wilgotność powietrza. Niestety jej wyleczenie jest prawie niemożliwe. Jedyne rozwiązanie to wyrzucenie chorych roślin oraz ziemi, której rosły, dokładne odkażenie pojemnika i ochrona pozostałych kwiatów. Nieporażone pelargonie warto zabezpieczyć fungicydem, na przykład Miedzianem 50 WP.

Szara pleśń

To z kolei choroba pelargonii będąca wynikiem oddziaływania grzybów. Na porażonych przez nią liściach tworzą się wodniste plamy, którym może towarzyszyć szarawy, mączysty nalot grzybni z zarodnikami. Główne sposoby zapobiegania grzybiczym chorobom roślin to zachowanie odpowiedniej rozsady, unikanie zwilżania nadziemnych części roślin, ograniczenie dawki nawozów azotowych oraz zapewnienie roślinom przewiewnego miejsca do wzrostu. Grzybicze choroby pelargonii bardzo dobrze rozwijają się w ciepłej i wilgotnej pogodzie, a zarodniki szarej pleśni szybko rozprzestrzeniają się przenoszone z wiatrem. Ratunkiem dla porażonych szarą pleśnią okazów może okazać się oprysk biopreparatem Biosept Active (33SL) bądź Teldor 500 SC. Porażone części roślin należy usunąć.

Rdza pelargonii

Charakteryzuje się występowaniem jasnożółtych okrągłych plam pokrywających wierzchnią stronę liści oraz brązowych brodawek na ich spodzie. Zżółkłe liście pelargonii zwijają się i brązowieją, a z czasem opadają. W momencie zauważenia pierwszych objawów warto zastosować preparaty typu Saprol, Bayleton WP 25, czy też Baycor do kupienia w sklepie ogrodniczym lub przez internet.

Plamistość liści

Ta choroba pelargonii wywoływana jest przez kilka gatunków grzybów. Na liściach i łodygach tworzą się okrągłe lub owalne, szarobrązowe plamy, które powoli zasychają. Porażone liście obumierają z czasem. Cecha charakterystyczna tej choroby to kierunek rozwoju obserwowanych zmian. Objawy dotyczą na początku dolnych liści, stopniowo obejmując górne partie rośliny. Po zauważeniu pierwszych symptomów zakażenia należy spryskać rośliny preparatami typu Miedzian 50 WP, Dithane, Topsin M 500 S.C., czy Bravo 500 SC.

Najczęściej pojawiające się szkodniki pelargonii

Pelargonie bardzo często doświadczają ataków szkodników, takich jak mszyce, przędziorki bądź mączliki. Mimo to nie stanowią one w przypadku pelargonii bardzo poważnego zagrożenia, a część z nich stosunkowo łatwo zwalczyć.

Mszyce

Żerujące na pelargonii mszyce, powodują zahamowanie wzrostu oraz zaburzenia kwitnienia oblepionych spadzią liści i kwiatów. W momencie zaobserwowania pierwszych osobników należy zastosować oprysk preparatami Provado Plus czy też Confidor.

Mączlik

Ten szkodnik pelargonii żeruje na spodniej stronie liści, a najbardziej żarłoczny bywa w stadium larwy. Właśnie wtedy jest najtrudniej zwalczyć go jakimikolwiek środkami chemicznymi. Larwy tak zwanej białej muszki wydalają obficie rosę miodową, czyli zagęszczony cukier, pokrywający liście lepką warstwą. Ta słodka pożywka jest idealnym środowiskiem dla rozwoju grzybów sadzaków, utrudniających asymilację i szpecących rośliny. Ten szkodnik pelargonii to niezwykle płodny przeciwnik, przez co dość trudno go zwalczyć. Skutecznie go zabić może głównie mróz. Warto wiedzieć, że wszelkie preparaty stosowane w ogrodnictwie nie działają zupełnie na postacie dorosłe. Rozwiązanie mogą stanowić żółte tablice lepowe bądź biologiczne preparaty zawierające naturalnego wroga mączlika, czyli obrotnicę szklarniową.

Pelargonia – ozdoba każdego balkonu

Pelargonie to kwiaty dość łatwe w hodowli, mające niewielkie wymagania bytowe. Mimo to należy pamiętać o zapewnieniu im właściwej opieki, a przede wszystkim odpowiednim podlewaniu. To najlepszy sposób, aby najczęściej występujące choroby pelargonii nie dopadły naszej rośliny. Dzięki temu będziemy mogli długo cieszyć się jej wyjątkową urodą, kolorem i zapachem.

Sending
Ocena artykułu
0 (0 głosy)