Paroprzepuszczalność ścian – obalamy mity

ceramika budowlana

fot. ceramika budowlana

Czy ściany mogą oddychać? Wokół tego pytania powstał jeden z najbardziej interesujących sporów o parametry materiałów budowlanych. Poniżej prezentujemy argumenty, dla których warto zainteresować się kwestią paroprzepuszczalności ścian.

Zobacz również: Mały, ale własny

Termin „oddychające ściany” oznacza przegrody o wysokiej paroprzepuszczalności, dzięki czemu nie występuje zjawisko kondensacji pary wodnej wewnątrz muru. Dostępne na polskim rynku materiały budowlane mają bardzo różne wartości tego parametru. Wśród materiałów o słabej paroprzepuszczalości znajdują się silikaty. Po drugiej stronie – beton komórkowy i ceramika poryzowana (popularny Porotherm).

W ostatnich latach wokół „oddychania” ścian narosło mnóstwo mitów – poniżej prezentujemy kilka z nich.

Zobacz również: Dom modułowy: fakty i mity

Rolą ścian nie jest wentylowanie pomieszczeń
To oczywiście prawda – podstawowym zadaniem muru jest zapewnienie stabilności konstrukcji domu oraz utrzymanie stropów i dachu tam, gdzie być powinny. Każdy materiał budowlany, jaki możemy kupić w naszym kraju spełnia tę funkcję. Jednak obok funkcji nośnych, ściany mają również dodatkowe zadania.

Materiały o wysokiej paroprzepuszczalności – czyli „oddychające” wspomagają wentylację pomieszczeń, ale też zapobiegają kondensacji wilgoci w samym murze. Jest faktem, że przenikanie pary wodnej ma miejsce w przypadku każdego materiału budowlanego. Im większa paroprzepuszczalność materiału, tym łatwiej dochodzi do całkowitego usunięcia pary wodnej z muru. Jest to o tyle istotne, że kondensacja może doprowadzić do obniżenia izolacyjności termicznej ściany i strat ciepła w sezonie grzewczym.

Od usuwania wilgoci jest wentylacja
Tak, ale zgodnie z analizami nigdy nie usuwa ona całej wilgoci. Wentylacja – czy to grawitacyjna czy mechaniczna – z całą pewnością poradzi sobie ze zdecydowaną większością pary wodnej. Trudno jednak wyobrazić sobie wentylację na tyle skuteczną, że z każdego pomieszczenia w krótkim czasie usunie wilgoć wytwarzaną przez mieszkańców.

Należy zatem założyć, że część wilgoci przeniknie do ścian. Jeśli nie zostanie stamtąd odprowadzona na zewnątrz, będzie obniżać izolacyjność termiczną przegrody, a także może być przyczyną rozwoju pleśni i grzybów wewnątrz pomieszczeń.

Nie należy zatem utrudniać odprowadzania pary wodnej ze ścian. To dlatego zdecydowana większość ekspertów budowlanych zaleca wykorzystanie wełny mineralnej jako materiału izolacyjnego. Wełna – w odróżnieniu od styropianu – ma wysoką paroprzepuszczalność i jej stosowanie zmniejsza prawdopodobieństwo wystąpienia kondensacji pary wodnej wewnątrz ściany lub między ścianą a warstwą docieplenia.

Ściany nie oddychają
Nie oddychają również buty i ubrania. Jednak kiedy wybieramy się na jogging lub narty sięgamy po odzież termoaktywną. W góry wybieramy się natomiast w butach z materiałów o bardzo wysokiej paroprzepuszczalności – chcąc uniknąć przepocenia stóp. Materiały „oddychające” mają za zadanie wspomagać odprowadzanie pary wodnej, nie powodując przy tym zbędnych strat ciepła.

W przypadku materiałów konstrukcyjnych sytuacja jest analogiczna: ściany o wysokiej paroprzepuszczalności umożliwiają odprowadzenie tej wilgoci, z którą nie poradziła sobie wentylacja budynku. To dlatego o domach z ceramiki budowlanej lub drewna zwykło się mówić, że panuje w nich przyjemniejszy mikroklimat.REKLAMAPK

Sending
Ocena artykułu
0 (0 głosy)