Rozmnażanie wegetatywne bylin

kwiaty

fot. kwiaty

Choć w sklepach ogrodniczych i szkółkach kupić możemy wszystkie niemal rośliny warto pomyśleć o samodzielnym rozmnożeniu roślin. Wyhodowane przez nas samych od maleńkości z pewnością napełnią nas dumą. Rośliny rozmnażają się generatywnie – przy udziale nasion oraz wegetatywnie. Wegetatywne rozmnażanie roślin możemy podzielić na kilka podtypów: podział, odrosty, odkłady, sadzonki, szczepienie i okulizację. Rośliny rozmnażane generatywnie nie powtarzają wiernie swoich cech. Nie jest więc pewne czy np. piękna barwa liści czy ciekawy pokrój charakterystyczny dla danego egzemplarza powtórzą się u jego potomstwa. Jeśli więc zależy nam na utrzymaniu danych cech, warto pomyśleć o rozmnażaniu wegetatywnym. Uzyskane w ten sposób egzemplarze powtórzą cechy mateczne i będą wyglądać tak samo. Uzyskamy klony.

Zobacz: Psianki

Rozmnażanie wegetatywne wykorzystujemy najczęściej wtedy, gdy rośliny nie wytwarzają nasion, bądź też, gdy z nasion trudno jest wyhodować nowe rośliny, a także, gdy rośliny na swój pełny rozwój potrzebują dużo czasu. Najprostszą metodą rozmnażania wegetatywnego bylin jest podział. Metodę to wykorzystujemy również wtedy, gdy nasze rośliny wymagają odmłodzenia lub są już zbyt zagęszczone. Wczesną wiosną lub jesienią wykopujemy roślinę z ziemi i dzielimy ją na kilka części, w zależności od wielkości, rękami, nożem, sekatorem lub łopatą, tak by każda z części miała korzenie i dwa, trzy zdrowe pąki. Rośliny tworzące kłącza dzielimy ostrymi nożami odcinając od starego kłącza młode odrosty. Każde odcięte młode kłącze musi mieć przynajmniej jeden pąk. Jesienny termin dzielenia jest idealny dla roślin kwitnących wiosną. Rośliny o mięsistych korzeniach dzielimy wiosną. Do podziału wybierzmy dobrze rozrośnięte rośliny.

Ziemia w momencie wykopywania roślin nie powinna być zamarznięta, zbyt sucha i zbyt grząska. Z ziemi rośliny wykopujemy widłami, tak by nie uszkodzić korzeni. Najlepiej przed wykopaniem roślin wzruszyć glebę wokół nich. Po wykopaniu rośliny otrzepujemy ją z ziemi, usuwamy uschnięte liście i przepłukujemy ją wodą. Wykopane fragmenty sadzimy na wybranym miejscu. Po posadzeniu rośliny podlewamy. Po roku możemy takie rośliny przesadzić na stale miejsce. Metoda ta idealna jest do uprawy amatorskiej, ilość uzyskanych roślin jest, bowiem niewielka, nie nadaje się więc do produkcji roślinnej na większą skalę. Tak rozmnażamy floksy szydlaste, żagwiny, barwinki, wełnice, rojniki, fiołki czy zawciąg nadmorski i rozchodniki. Niektóre z roślin np. konwalie dzielimy w październiku. Rozmnażanie poprzez pędy odroślowe jest również bardzo prostym sposobem pozyskania nowych roślin. Niektóre rośliny wytwarzają pędy z pąków przybyszowych na korzeniach. Wokół rośliny matecznej powstają nowe rośliny. Wystarczy je odkopać, zwracając uwagę, by pobierany przez nas pęd miał korzenie i przesadzić na nowe miejsce. Tak rozmnażamy np. bokkonię sercowatą. Rozmnażanie poprzez odkłady najczęściej wykorzystywane jest w przypadku roślin o pędach elastycznych i bliskich ziemi. Odkłady poziome płaskie stosowane są przy rozmnażaniu rdestu, dąbrówki czy tojeści. Wykorzystujemy całą długość pędów, uzyskując w ten sposób więcej ukorzenionych sadzonek.

Zobacz również: Juka baccata
kwiaty

fot. kwiaty

Wśród wielu metod rozmnażania wegetatywnego sadzonkowanie wymaga największego wyczucia i pracochłonnej pielęgnacji. Rozmnażanie poprzez sadzonki zdrewniałe uzyskujemy z pędów znajdujących się w stanie spoczynku zimowego. Dobrze zdrewniałe, jednoroczne pędy ucinamy wraz z wierzchołkiem tak, by otrzymany pęd miał około 10-25 centymetrów. Usuwamy jeden, dwa dolne liście. Dolne końce sadzonek zanurzamy w ukorzeniaczu. Ukorzeniacze oznaczone symbolem „A” przeznaczone są dla sadzonek zielnych, literą „B” dla półzdrewniałych, literą „C” dla zdrewniałych. Sadzonki przed zanurzeniem w ukorzeniaczu muszą być suche, wilgotne wchłonęłyby zbyt dużą dawkę ukorzeniacza, co spowodowałoby uszkodzenie i uniemożliwiłoby wytworzenie prawidłowego systemu korzeniowego.

Najwłaściwszym terminem przygotowania sadzonek zdrewniałych jest koniec lutego i początek marca. Odcinki sadzimy tak, by nad powierzchnię ziemi wystawał tylko jeden pąk lub ich para. Sadzonki umieszczamy w jasnym pomieszczeniu o temperaturze rzędu 20-25°C. Po kilku tygodniach powinny wytworzyć się pierwsze korzenie, a w dalszej kolejności pędy. Po pojawieniu się korzeni można dopuścić do lekkiego przesuszenia podłoża. Zmusi to rośliny do poszukiwania źródła wody, a tym samym do intensywniejszego wzrostu korzeni. Młode sadzonki pielęgnujemy – odchwaszczamy i podlewamy. Aby ograniczyć parowanie możemy sadzonki przykryć szkłem lub przezroczystym plastikiem. Co jakiś czas musimy pamiętać o wietrzeniu sadzonek celem uniknięcia chorób grzybowych. Jesienią ukorzenione sadzonki wykopujemy i sadzimy w większej rozstawie. Sadzonkowanie wykorzystujemy rozmnażając floksy, dzwonki, pelargonie i chryzantemy. W przypadku bluszczu możemy uciąć cały pęd i podzielić go na kilka odcinków. Sadzonki zielne pozyskujemy późną wiosną od połowy maja do końca czerwca. Im bliżej lata, tym pobieranie tych sadzonek staje się trudniejsze. Sadzonki zielne pobieramy z miękkiego wierzchołka łodygi, kiedy jej wiosenny wzrost ulega lekkiemu spowolnieniu. Łodyga jest wtedy nieco twardsza. Sadzonkę ścinamy bezpośrednio pod węzłem liściowym. Sadzonka powinna mieć około 5-10 centymetrów długości i 2-4 liście. Wczesną wiosną uzyskane już rośliny przesadzamy do doniczek. To metoda idealna do rozmnażania złocieni, kocimiętek, smagliczek i ostróżek. Byliny często rozmnażamy z sadzonek korzeniowych. Wczesną jesienią powinniśmy odciąć korzeń główny rośliny matecznej poniżej szyjki korzeniowej. Odcięty dzielimy na kawałki długości 5-10 centymetrów. Zaznaczamy górę i dół sadzonki. Potem sadzonki umieszczamy w skrzyneczce, przykrywamy piaskiem i przez zimę zapewniamy im wilgotne podłoże i chronimy przed mrozem. Na wiosnę sadzonki korzeniowe wydadzą pędy. Tak rozmnażamy m.in. mikołajki, dziewanny, sasanki oraz bodziszki.

Przeczytaj: Skrzydłokwiat
Sending
Ocena artykułu
0 (0 głosy)