Jak uprawiać scindapsus?

Scindapsus pstry

Mimo dość obcobrzmiącej nazwy rośliny z rodzaju scindapsus stosunkowo dość często możemy znaleźć w polskich domach lub mieszkaniach Należą one do rodziny obrazkowatych (Araceae) i z wyglądu przypominają nieco bluszcz. W naturalnym środowisku występują na kilku kontynentach, w Afryce Azji, Australii oraz na wyspie Fidżi. W Europie spotkamy je jednak wyłącznie jako rośliny uprawiane w pomieszczeniach, gdyż nie radzą sobie one ze spadkiem temperatur poniżej kilkunastu stopni Celsjusza. Co ciekawe, pnącza te rozwijają się praktycznie przez cały czas, a ich przyrost roczny wynosi około 30 cm. Popularny scindapsus pstry, znakomicie prezentuje się, zarówno rosnąc w wiszących pojemnikach, jak i pnąc się po paliku lub rozprowadzonych pod sufitem linkach. Pędy stosunkowo łatwo czepiają się dowolnej zapewnionej im podpory, stanowiąc oryginalną, nieco egzotyczną ozdobę każdego wnętrza.

Scindapsus – pielęgnacja krok po kroku

Scindapsus nazywany także ołustkiem zachwyca przede wszystkim nakrapianymi, błyszczącymi liśćmi o sercowatym kształcie. Ich wygląd oraz odcień zależy głównie od wybranej odmiany, ale także na przykład od ilości światła. Na słonecznych stanowiskach stają się one nieco jaśniejsze i zdecydowanie nabierają urody, w cieniu natomiast ciemnieją.

Przeczytaj również: Wrzosy

Wbrew obiegowej opinii, gatunki z rodzaju scindapsus nie należą do najprostszych w uprawie. Ze względu na to, że ich naturalnym środowiskiem są w dużej mierze lasy równikowe, mają one dość specyficzne wymagania bytowe, jednak otoczone odpowiednią opieką stają się atrakcyjną ozdobą naszego domu lub mieszkania na naprawdę wiele lat.

Osobom, które nie czują się na siłach, aby zapewnić tej wyjątkowej roślinie właściwe warunki do rozwoju, polecić możemy nieco łatwiejsze w uprawie epipremnum złociste (Epipremnum aureum) – pnącze ozdobne o dekoracyjnych, jasno nakrapianych liściach, osiągające w sprzyjających warunkach nawet 5 m długości. Co ciekawe, botanikom przez bardzo długi czas sprawiała problem prawidłowa identyfikacja tych roślin, przez co błędnie określano epipremnum złociste jako scindapsus złoty.  Dziś wiadomo, że choć rośliny te należą do tej samej rodziny, stanowią odrębne gatunki i rodzaje.

Przeczytaj również: Ogród dla malucha

Stanowisko dla roślin z rodzaju scindapsus

Scindapsus lubi stanowiska jasne i słoneczne. Światło powinno być jednak rozproszone tak, aby nie padało bezpośrednio na roślinkę. W miejscach cienistych liście słabiej się wybarwiają i stają się ciemnozielone, przez co pnącze wygląda zdecydowanie mniej atrakcyjnie. Źle znosi ono także zmiany temperatury, dlatego należy zadbać o to, aby na tyle, na ile to możliwe, utrzymać ją na stałym poziomie, najlepiej w granicach 21 – 24°C. Co ważne zdecydowanie bardziej szkodliwy może okazać się w tym przypadku nadmierny spadek temperatury niż jej wzrost.  Musimy również uważać, aby stojącej na parapecie roślinki nie narażać na gwałtowne przeciągi i pamiętać by zdejmować ją z parapetu na przykład podczas wietrzenia mieszkania.

Duże znaczenie ma także odpowiednia, dość wysoka wilgotność w pomieszczeniu, w którym uprawiamy scindapsus. W miesiącach zimowych pnącze należy odsunąć od źródeł ciepła, takich jak kaloryfery czy piecyki, ponieważ znacznie wysuszają one powietrze, przez co liście rośliny mogą zacząć zwijać się i schnąć. Pnącze należy regularnie, najlepiej kilka razy w tygodniu, delikatnie zraszać. Jeśli obawiamy się, że powietrze w naszym domu może być zbyt suche, co często zdarza się na przykład w sezonie grzewczym, dobrym pomysłem może okazać się wykorzystanie specjalnego nawilżacza. Nie tylko pomoże on zapewnić hodowanym przez nas roślinkom dobre warunki do rozwoju, ale także pozytywnie wpłynie na samopoczucie domowników.

Pnącze należy regularnie, przez cały rok, zasilać nawozem dla roślin zielonych i niezbyt często podlewać. Scindapsus, podobnie jak na przykład orchidea, źle znosi zbyt częste, ale delikatne podlewanie. Zdecydowanie lepiej nawadniać go rzadziej, ale intensywniej tak, aby woda dotarła także do niższych warstw podłoża i by zdążyło ono przeschnąć przed kolejnym podlewaniem. Liści nie powinno się przecierać środkiem nabłyszczającym, ponieważ może to skutkować ich zniszczeniem, a w konsekwencji opadnięciem. Lepiej raz na jakiś czas po prostu oczyścić je z kurzu wilgotną szmatką.

Scindapsus pstry (Scindapsus pictus)

Choć rodzaj scindapsus obejmuje w naturze kilkadziesiąt gatunków, to zdecydowanie największą popularnością cieszy się scindapsus pstry (Scindapsus pictus). Wyróżniają go przede wszystkim oryginalne, skórzaste liście o owalnym lub sercowatym i szmaragdowej lub błękitnozielonej barwie usiane białymi plamkami różnej wielkości. Ze względu na swoje pokaźne rozmiary, sięgające kilku metrów oraz stosunkowo szybki wzrost, należy zapewnić mu stabilną podporę oraz dostatecznie dużo wolnej przestrzeni. Nie powinno się go jednak zbyt często przesadzać.

Zobacz również: Wino koralowe

Scindapsus – rozmnażanie wegetatywne

Rośliny z rodzaju scindapsus najczęściej rozsadza się przez sadzonki wierzchołkowe. Metoda ta polega na odcięciu ostrym nożem zdrowych, mocnych wierzchołkowych części pędów i ukorzenieniu ich. Możemy zanurzyć je w wodzie lub umieścić w pojemniczku z ziemią  stosując dodatkowo ukorzeniacz. Choć scindapsus pstry rośnie przez cały rok, tego typu zabiegi powinno się wykonywać na wiosnę.

Scindapsus – choroby

Nasze pnącze może niekiedy zostać zaatakowane przez typowe  szkodniki roślin doniczkowych, takie jak na przykład przędziorek, jednak zdarza się to stosunkowo rzadko, a z niechcianymi gośćmi stosunkowo ławo się rozprawić stosując ogólnodostępne środki ochrony roślin. Dużo poważniejszym problemem mogą okazać się choroby grzybowe, w większości przypadków pojawiające się na skutek niewłaściwej pielęgnacji, a szczególnie nadmiernego podlewania. Pierwszy widoczny objaw to zwykle ciemnienie pędów. Jeśli dostatecznie szybko zauważymy niepokojące objawy i zastosujemy odpowiednie środki przeciwgrzybicze o działaniu układowym, zanim porażenie obejmie znaczną część korzeni, prawdopodobnie uda nam się odratować roślinkę. Warto więc regularnie oglądać pnącze, żeby jak najszybciej wyłapać niepokojące objawy.

 

Sending
Ocena artykułu
0 (0 głosy)