Storczyki – choroby i pasożyty

Zdrowe storczyki

Nasze storczyki mogą zostać zaatakowane zarówno przez choroby grzybicze, jak i wirusowe, czy pasożyty. Rośliny te, choć piękne i chętnie uprawiane w polskich domach, wymagają niestety dość specyficznej i skrupulatnej opieki, szczególnie ze względu na delikatne korzenie, które dość łatwo padają ofiarą infekcji. Najlepszy sposób zapobiegania tego typu problemom to stosowanie zasad dotyczących uprawy storczyków, o których pisaliśmy nieco wcześniej. Dziś podpowiadamy, jak rozpoznać najczęstsze dopadające storczyki choroby liści bądź korzeni.

Storczyki – choroby grzybicze

Grzybicze choroby storczyków rozwijają się zwykle na skutek zbyt częstego, niewłaściwego podlewania oraz niesprzyjającej temperatury otoczenia. W przypadku tego rodzaju kwiatów bardzo duże znaczenie ma to, aby nie nawadniać ich ponownie, zanim podłoże w doniczce zdąży wyschnąć. Nieprawidłowości w wielu przypadkach najszybciej zauważymy, obserwując korzenie, dlatego warto uprawiać rośliny w przezroczystych pojemnikach. U prawidłowo podlewanej orchidei są one suche, srebrzyste lub białawe, ale niepomarszczone. Pojawianie się brązowych plam, zasychanie i brunatnienie to typowe oznaki wielu chorób storczyków. Wyraźnie zielona barwa oznacza z kolei, że podłoże w doniczce stało się zbyt wilgotne, co grozi między innymi rozwojem zakażeń grzybiczych. Inne części roślin reagują na nieodpowiednią pielęgnację nieco później, więc jeśli zauważymy zmiany na liściach bądź kwiatach, może to oznaczać, że zakażenie już się rozwinęło i w takim wypadku walkę z nim należy podjąć błyskawicznie.

Wiele grzybów zagrażających kwiatom występuje pospolicie w naszych domach czy mieszkaniach, ale daje o sobie znać, dopiero gdy sprzyjają temu warunki. Dużo szybciej zaatakują one rośliny uszkodzone przez pasożyty bądź osłabione na skutek niewłaściwej pielęgnacji.

Szara pleśń kwiatów (Botrytis cinerea)

Choroba wywoływana przez gronkowca szarego, występującego dość pospolicie i atakującego najczęściej rośliny uszkodzone już wcześniej przez szkodniki lub osłabione na skutek innych czynników. Jej rozwojowi sprzyja wilgotne, mało przewiewne środowisko oraz zraszanie kwiatów. Początkowe objawy to zwykle występujące na kwiatach szare, czarne i brązowawe plamki, które z czasem powiększają się i obejmują także inne części rośliny.

Walkę z chorobą rozpoczynamy od niezwłocznego usunięcia uszkodzonych części rośliny i odseparowania jej od zdrowych kwiatów tak, aby zakażenie nie rozprzestrzeniło się. Storczykowi należy też zapewnić nieco bardziej przewiewne, ale wolne od przeciągów, stanowisko oraz ograniczyć podlewanie. Pamiętajmy, żeby nawadniać go wyłącznie rano, aby zdążył dokładnie obeschnąć przed nadejściem nocy oraz nie narażać go na zbyt gwałtowne spadki temperatur w ciągu doby.

W przypadku szarej pleśni nie unikniemy niestety zastosowania fungicydu. Ze względu na toksyczność środków chemicznej ochrony roślin, należy pamiętać, aby oprysk wykonywać poza domem lub mieszkaniem.

Fuzarioza (Fusarium oxysporum)

Główny objaw tej atakującej storczyki choroby, pomarszczone liście, pojawia się często na skutek rozwoju grzybów z rodziny Fusarium. Powodują one groźne zaburzenia przewodzenia wody i składników odżywczych, przez co pędy i liście żółkną i usychają stopniowo, pomimo regularnego nawadniania storczyka. Na dolnych jego częściach dostrzec możemy wyraźnie widoczną, czarną zgniliznę z pomarańczowymi zarodnikami. Uszkodzone części rośliny powinniśmy usunąć, a następnie spryskać ją fungicydem, jednak mocno porażonej orchidei często  nie da się niestety uratować. Należy ją spalić, natomiast sąsiednie rośliny profilaktycznie zabezpieczyć przeciwgrzybiczym środkiem chemicznym typu Topsin M 500 S.C. W przypadku mniej zaawansowanej infekcji możemy spróbować przesadzić zdrowo wyglądające pseudobulwy do czystego pojemnika ze świeżą ziemią. Wszystkie przybory mające kontakt z zainfekowaną rośliną należy wysterylizować lub wyrzucić, gdyż grzyb bardzo łatwo rozprzestrzenia się.

Czarna zgnilizna

Wywoływana przez kilka rodzajów grzybów czarna zgnilizna zwykle objawia się na początku występowaniem brązowych plamek na spodniej stronie młodych liści. Dość szybko powiększają się one i ciemnieją.  Z początku są one śluzowate i wodniste, z czasem jednak zasychają. Mogą towarzyszyć im również zażółcenia.

Główna przyczyna wystąpienia problemu to zwykle, jak w przypadku większości chorób tego typu, zbyt duża wilgotność oraz brak świeżego powietrza w pomieszczeniu bądź przeniesienie zakażenia z innej doniczki na przykład poprzez użycie niewysterylizowanych narzędzi. Należy oczywiście usunąć porażone części rośliny oraz odizolować ją od innych kwiatów. Warto również zastosować fungicyd systemiczny, czyli oddziałujące na wewnętrzne struktury rośliny.

Jeśli czarna zgnilizna wystąpiła na przykład na skutek zbyt intensywnego podlewania, może zaatakować w pierwszej kolejności korzenie. W takiej sytuacji, szczególnie jeśli uprawiamy roślinę w nieprzeźroczystym pojemniku, może zdarzyć się, że zanim zauważymy niepokojące objawy, będzie już za późno, aby uratować naszego storczyka.

Zgorzel zgnilakowa (Pythium ultimum)

Patogen rozwija się w glebie, porażając stopniowo wszystkie części rośliny, powodując przede wszystkim gnicie korzeni. Pierwszy objaw tej atakującej storczyki choroby, pomarszczone liście, może przypominać opisaną wcześniej fuzariozę, jednak w tym przypadku stają się one dodatkowo blade i żółtawe oraz tracą turgor.  Niekiedy widoczny staje się także na nich nalot grzybni. Po obumarciu dość łatwo oddzielić je od reszty rośliny.

Podobnie jak w pozostałych przypadkach, roślinę należy odseparować od sąsiadów i usunąć jej porażone części oraz wymienić całe podłoże wraz z pojemnikiem.  Następnie należy wykonać oprysk fungicydem o działaniu układowym, na przykład Scorpion 325 SC lub Biosept. Aby uniknąć zakażenia, należy przede wszystkim zapewnić roślinie odpowiednie stanowisko oraz opiekę. Jako że grzybnia Pythium ultimum dobrze rozwija się w glebie, nigdy nie powinno się stosować dwukrotnie tego samego podłoża do uprawy roślin.

Storczyki – choroby liści o podłożu bakteryjnym i wirusowym

Kolejna grupa chorób zagrażających hodowanym przez nas kwiatom to te wywoływane przez bakterie bądź wirusy. W wielu przypadkach nie da się jednak samodzielnie, przy wykorzystaniu samego opisu bądź zdjęć, określić przyczyny problemu. Dlatego też polecamy zasięgnąć w tej kwestii porady eksperta. Dobrym pomysłem w przypadku chorób bakteryjnych może okazać się wykorzystanie preparatów miedzianowych o szerokim spektrum zastosowania, dedykowanych również uprawom amatorskim.

Przyczyna występowania większości chorób wirusowych to natomiast oddziaływanie szkodników, które je przenoszą, na przykład mszyc.  Najlepsze, co możemy zrobić w takim przypadku, to wczesne zwalczanie pasożytów, o których napiszemy kilka słów w dalszej części artykułu.

Mokra zgnilizna bakteryjna

Początkowo objawia się występowaniem małych, wodnistych plamek na liściach, otoczonych zwykle jaśniejszą obwódką. Dość szybko rozrastają się one, obejmując całą powierzchnię liścia, który staje się oślizgły i miękki oraz wydziela nieprzyjemny zapach zgnilizny.

Możemy próbować ocalić niezbyt mocno porażoną roślinę, usuwając natychmiast jej uszkodzone części, a rany zabezpieczając sproszkowanym węglem drzewnym oraz wykonując oprysk Miedzianem, jednak dość rzadko się to udaje. Storczyka nie powinno się podlewać aż do zaschnięcia zmienionych chorobowo miejsc. Bakterie bardzo łatwo przenoszą się, dlatego trzeba nie tylko odseparować chorego storczyka, ale także spryskać profilaktycznie preparatem miedzianowym lub Bioseptem, wszystkie rośliny, które znajdowały się w jego pobliżu i mogły mieć kontakt z patogenem.  Należy także, podczas wykonywania jakichkolwiek zabiegów, zadbać o sterylność narzędzi.

Bakteryjna plamistość liści

Objawy tej atakującej storczyki choroby liści to jak łatwo się domyślić występujące na nich charakterystyczne, niewielkie plamy i pęcherzyki. Z początku zielonkawe i wodniste, z czasem jednak brązowieją, zapadają się i obejmują coraz większą powierzchnię, powodując poważne uszkodzenia liści. Porażone części stroczka należy oczywiście usunąć, a roślinę odizolować od pozostałych i postępować tak jak w przypadku opisanej powyżej mokrej zgnilizny bakteryjnej.

Pasożyty storczyków i inne szkodniki

Groźne mogą być jednak nie tylko atakujące storczyki choroby. Wełnowce, tarczniki, czy ziemiórki również potrafią poważnie zaszkodzić hodowanym przez nas okazom. Pasożyty storczyków atakują tak naprawdę wiele roślin doniczkowych i dość łatwo się rozprzestrzeniają. Nie tylko uszkadzają one strukturę orchidei, narażając ją na wnikanie czynników chorobotwórczych i osłabiając ją, ale także same mogą przenosić groźne wirusy.  Dlatego właśnie powinniśmy często obserwować nasze kwiaty doniczkowe i, jeśli zauważymy nieprawidłowości, reagować natychmiast.

Gąsienice

Larwy motyli ze względu na swoją żarłoczność, mogą znacznie uszkodzić roślinę. Żerują głównie na spodniej stronie liści, kwiatach oraz świeżych pędach i tam też należy przede wszystkim ich szukać, ale mogą żywić się wszystkimi miękkimi częściami roślin. Po zauważeniu gąsienicy należy ostrożnie usunąć ją ręcznie.

Miseczniki

Te niewielkie szkodniki spotkamy zarówno w naszym domu, jak i ogrodzie, jednak najczęściej zagrażają roślinom doniczkowym. Mimo że ich wielkość nie przekracza 4 mm, swoim żerowaniem potrafią wyrządzić spore szkody, ponieważ intensywnie wysysają z rośliny sok. W skrajnych przypadkach, gdy występują bardzo licznie, mogą nawet stać się przyczyną jej śmierci. Rozpoznamy miseczniki, obserwując spodnie części liści, na których widoczne są brązowe wypukłości, kształtem przypominające nieco miseczki. Larwy zostawiają po sobie ślady lepkiej wydzieliny, zaatakowany storczyk słabnie, a jego liście tracą turgor i żółkną.

Pojedyncze okazy możemy usuwać ręcznie, jednak gdy rozmnożą się zbyt mocno, konieczne bywa zastosowanie chemicznych środków przeciw szkodnikom, takich jak na przykład Mopsilan.  Niestety ze względu na występowanie twardych miseczek, dostęp do owadów jest mocno utrudniony i zabieg zwykle trzeba powtórzyć kilka razy. Pamiętajmy, aby oprysków nie wykonywać w pomieszczeniach.

Mączliki szklarniowe

Wyglądem przypominają białe ćmy, są jednak bardzo małe i dają się zwykle zauważyć, dopiero gdy występują w nieco liczniej. Gdy poruszymy rośliną, zwykle wznoszą się chmarą w powietrze. Żerują głównie na liściach oraz pąkach kwiatowych, znacznie osłabiając przy tym roślinę.  Na zaatakowanych przez nieobszarach dostrzec można drobne, gęsto występujące, jasne plamki. Prócz zastosowania środków chemicznej ochrony roślin zakupionych w sklepie ogrodniczym, skutecznym sposobem walki z mączlikami może okazać się spryskanie storczyka roztworem z wody i mydła lub wywarem z ziela wrotyczu. Do wyłapania dorosłych osobników wykorzystuje się również tablice lepowe.

Mszyce

Mszyce to dość pospolicie występujące, niezbyt ruchliwe szkodniki, bywające utrapieniem zarówno w przypadku roślin ogrodowych, jak i doniczkowych. Występują w formie uskrzydlonej lub bezskrzydłej.  Żerują w koloniach na miękkich częściach roślin, przez co powodują ich deformację. Pozostawiają także w miejscu pasożytowania tak zwaną rosę miodową, na której mogą rozwijać się grzyby sadzkowe. W przypadku dużej kolonii należy zastosować środek przeciw mszycom, na przykład Mopsilan bądź Decis.  Jeśli owadów jest niewiele, wystarczyć powinno spłukanie rośliny silnym strumieniem wody.

Mszyce na liściach

fot. Mszyce na liściach

Przędziorki szklarniowce i chmielowce

To maleńkie pajęczaki, których populacja przypomina mączny nalot na spodniej części liści. Wysysają one sok z roślin, pozostawiając w miejscu żerowania mikroskopijne zagłębienia. Roślinę zaatakowaną przez owady trzeba odizolować od pozostałych kwiatów doniczkowych i dokładnie umyć pod prysznicem. W zwalczaniu przędziorków pomaga też częste zraszanie, ponieważ insekty nie lubią wilgoci. Stosując te metody trzeba jednak uważać, aby nie doprowadzić u storczyka do rozwoju choroby grzybowej i wszelkie tego zabiegi wykonywać do południa. Dopiero, kiedy naturalne sposoby okażą się nieskuteczne, należy sięgnąć po preparaty chemiczne dostępne w sklepach ogrodniczych. Ich częste stosowanie w amatorskiej, domowej uprawie nie jest jednak zalecane, a wszelkie opryski należy wykonywać poza budynkiem mieszkalnym.

Ślimaki

Tych mięczaków nie trzeba raczej nikomu przedstawiać. Szczególnie często możemy znaleźć je w doniczce, jeśli zdecydujemy się wystawić roślinkę na zewnątrz.Te dość żarłoczne stworzenia potrafią niestety wygryźć sporej wielkości dziury, a także pozostawiają po sobie ślady zaschniętego śluzu. Większe osobniki bez trudu zauważymy oraz usuniemy ręcznie. Dużo łatwiej przeoczyć naprawdę niewielkie ślimaki, które mimo niepozornego wyglądu mogą bardzo zaszkodzić naszej orchidei. Jeśli nie jesteśmy w stanie wyłapać sprawców zniszczeń, możemy wykorzystać do tego celu pułapkę chemiczną. Powinniśmy również przesadzić roślinę do świeżej ziemi.

Szkodniki i pasożyty storczyków

fot. Szkodniki i pasożyty storczyków

Tarczniki

Tarczniki to owady żerujące dość często na roślinach tropikalnych i należące do gromady czerwców. Pod jedną, charakterystyczną, brązową tarczką zgromadzonych może być nawet kilkaset malutkich larw, które wysysają sok z komórek rośliny, bardzo ją osłabiając. Jako dojrzałe osobniki, wychodzą spod pancerzyka, aby wybrać nowe miejsce do żerowania i stworzyć kolejną kopułkę. Wtedy też najłatwiej zwalczyć je  preparatami chemicznymi. Tarczki można również ostrożnie usunąć ręcznie, bądź wykorzystując twardą szczoteczkę do zębów.Miejsca, w których się znajdowały, powinniśmy dodatkowo przemyć spirytusem, a następnie wodą.

Warto również spryskać zaatakowaną roślinę preparatem domowej roboty zawierającym olej i kilka kropel płynu do mycia naczyń, który oblepi i udusi szkodniki. Po kilku dniach storczyka należy dokładnie spłukać. Opryski przeciw tarcznikom najlepiej wykonywać wieczorem, natomiast spłukiwać storczyka możemy jedynie do południa, aby zdążył dobrze obeschnąć przed nadejściem nocy. Największa trudność polega na tym, aby usunąć owady we wszystkich fazach rozwoju. Dlatego też należy powtórzyć wszystkie zabiegi kilkukrotnie w mniej więcej tygodniowych odstępach.

Wełnowce

Pluskwiaki te pokryte są woskowatą wydzieliną, która sprawia, że przypominają nieco wyglądem malutkie kłębki waty. Żerują na młodych, miękkich częściach roślin, liściach oraz pąkach kwiatów. Łatwo przenoszą się na inne okazy dlatego, jeśli dostrzeżemy je na naszej orchidei, należy odizolować ją od sąsiadów. Wełnowce nie tylko wysysają substancje odżywcze, ale także przenoszą wirusy i pozostawiają na liściach tak zwaną rosę miodową, która ułatwia rozwój grzybom sadzakowatym.

Do walki z nimi dobrze sprawdza się roztwór z oleju jadalnego i odrobiny płynu do mycia naczyń, który należy spłukać po kilku dniach.  Można także usuwać wełnowce wacikiem namoczonym w szarym mydle.

Wiciornastki

Czarne szkodniki latające, wysysające sok z rośliny i powodujące deformacje liści, które na skutek ich oddziaływania przyjmują srebrzystą barwę.  Owady szybko się poruszają i z łatwością przenoszą się na sąsiednie kwiaty doniczkowe, dlatego walkę z nimi należy rozpocząć jak najszybciej. Jeśli to możliwe, warto spłukać roślinę ciepłym prysznicem o temperaturze około 40°C, a następnie dokładnie spryskać preparatem do ochrony roślin.

Ziemórki

Choć dorosłe okazy tych malutkich muchówek nie niszczą roślin, larwy uszkadzają korzenie, czym nie tylko osłabiają storczyka, ale także ułatwiają wnikanie grzybów i innych szkodliwych czynników. W przypadku, gdy owady nie rozmnożyły się zbytnio, skutecznym sposobem walki z nimi może okazać się zawieszenie tablic lepowych, wyłapujących dorosłe osobniki. Jeśli kolonia już się rozrosła, możemy wykonać dodatkowo oprysk środkiem przeciw mszycom.

Zmiany na storczyku, kleiste krople – czy zawsze to powód do niepokoju?

Oczywiście nie każda plamka czy zmarszczka pojawiająca się na orchidei to powód do niepokoju.  Choć należy być wyczulonym na ewentualne symptomy atakującej storczyki choroby, kleiste krople na powierzchni liści nie muszą zawsze oznaczać problemu. Jeśli roślina nie została zaatakowana przez szkodniki, to zwykle mamy w tym przypadku do czynienia z fizjologicznym, zupełnie naturalnym procesem nazywanym gutacją, dzięki któremu orchidea może pozbyć się nadmiaru związków organicznych bądź soli mineralnych i wody.

Najlepszy sposób na uniknięcie ewentualnych problemów to właściwa pielęgnacja i ochrona, a przede wszystkim odpowiednie podlewanie rośliny. Jeśli jednak objawy choroby czy pasożyty storczyków już się pojawiły, należy działać jak najszybciej, aby zakażenie nie rozwinęło się. Warto więc nauczyć się rozpoznawać objawy najczęściej występujących chorób i uważnie obserwować orchidee.

Sending
Ocena artykułu
5 (1 głos)