Trawnik

Idealnie płaski trawnik

fot. Idealnie płaski trawnik

Miejsce zabaw dla dzieci, łącznik pomiędzy częściami kompozycji ogrodowej, oaza zieleni – trawnik może być wszystkim z osobna lub równocześnie. Ciesząc nasze oczy będzie wymaga jednak od nas pielęgnacji. Ładniejszy i trwalszy będzie tylko dzięki naszej ciężkiej pracy. Siew, dobór mieszanek, czyszczenie, utrzymywanie krawędzi, strzyżenie. Rutynowe zabiegi to podstawa. Nie powinniśmy jednak zapomnieć o okazjonalnych, często zapominanych czynnościach. Nawożenie jest jedną z nich. Tylko odżywione rośliny dadzą efekt gęstego, elastycznego i wyrównanego trawnika.

Przeczytaj również: Ogrody na dachach

Większość trawników radzi sobie doskonale bez nawożenia. Kompletne nawożenie sprzyja jednak krzewieniu się traw i rozwojowi korzeni, zasilanie szlachetnego trawnika jest więc niezbędne. Wykonujemy je więc 3-4 razy w sezonie wegetacyjnym, zaczynając od końca marca. Niezależnie od instrukcji stosowania nawozu nie nawozimy później niż do połowy sierpnia!

Najwygodniejsze w użyciu będą mieszanki zawierające granulaty o działaniu szybkim i przedłużonym oraz domieszkę środków chwastobójczych i likwidujących mech. Zacznijmy od mieszanek nawozowych wieloskładnikowych przeznaczonych pod trawniki lub posłużmy się nawozem dolistnym. Wiosną lub wczesnym latem stosować możemy przyśpieszające wzrost nawozy azotowe. Nawożenie samym azotem jest jednak częstym błędem – po chwilowej poprawie wyglądu powoduje rozluźnienie darni. Trawy „karmione” w ten sposób są podatne na wiele chorób i szkodników. Nawożenie, jeżeli ma być kompletne, musi dostarczyć wszystkich brakujących składników. Azot, potas, fosfor są składnikami pokarmowymi najszybciej pobieranymi, zatem ich braki występują najwcześniej. Wapń, magnez, siarka są składnikami występującymi w glebie w wystarczającej ilości, regularne więc nawożenie wieloskładnikowymi nawozami, połączone z okazjonalnym wapnowaniem całkowicie zaspokaja ewentualne braki. Brak sodu, żelaza, manganu, boru, jodu czy miedzi rzadko stanowi problem.

Nawożenie azotem przydatne jest właśnie o tej porze roku. Nadmiar azotu przed nastaniem chłodów jest niewskazany, pobudzając młode pędy może być bowiem przyczyną słabnięcia roślin i zwiększonej ich podatności na choroby grzybowe. Uważajmy także na podane przez producenta dawki nawozów. Wpływ na częstotliwość i wielkość dawki mają obok rodzaju gleby także gatunek traw i pogoda. Pamiętajmy o zwiększeniu dawki na ziemiach piaszczystych, przepuszczalnych, na glebach ciężkich o jej obniżeniu. Miejmy na uwadze fakt, iż przenawożenie może zniszczyć trawę.

Nawożenie może być prostą czynnością. Wypróbujmy więc te najprostsze narzędzia. Wyznaczmy 1m2 za pomocą odwróconych doniczek. W innej doniczce odważmy ilość nawozu odpowiednią dla 1m2. Rozsypmy nawóz równomiernie przez dziurki w doniczce. Taką samą dawkę zastosujmy na pozostałej części. Nie zapomnijmy o obfitym podlaniu. W sprzedaży dostępne są także nasadki na węża, urządzenia automatycznie rozcieńczające nawóz do pożądanej dawki, zanim rozpryskamy go razem z wodą. W niewielkich przydomowych ogródkach wystarczy jednak najprostsza konewka. Pamiętajmy, iż w przypadku nawozów stałych nie wolno nam nigdy nawozić mokrego trawnika, spowoduje to bowiem przyklejanie się nawozu do trawy i przypalenie roślin. Uważajmy również na nawożenie nawozami wolnodziałającymi nie stosujmy ich zbyt późno oraz nie dopuszczajmy do przeschnięcia trawnika!

Prawidłowo przeprowadzone zasilanie trawnika ma istotny wpływ na zdrowy wygląd, kolor oraz odporność trawnika na deptanie, suszę i choroby, a przepiękny zadbany trawnik będący połączeniem użyteczności i piękna opromieniającym cały ogród może być tylko kwestią czasu.

Sending
Ocena artykułu
0 (0 głosy)