Szkodniki i choroby truskawek

Smaczne i zdrowe truskawki

Polskie soczyste i słodkie truskawki mają wielu miłośników. Niestety, szczególnie nowym odmianom deserowym, uprawianym w naszym kraju szczególnie zagrażają liczne choroby truskawek oraz szkodniki. Podpowiadamy, jak uprawiać truskawki, aby zapobiegać problemom oraz co zrobić, jeśli już się pojawią.

Choroby truskawek wywoływane przez grzyby oraz sposoby ich zwalczania

W przeciągu ostatnich kilkunastu lat możemy zauważyć w naszym kraju, niemal w każdym województwie,  zwiększającą się wciąż liczbę plantacji truskawek. Produkują one dwa typy owoców – deserowe oraz te przeznaczone dla przetwórstwa. Wciąż jednak dużo uczymy się o nowych sadzonkach i sprowadzamy je do siebie. Niestety sprawia to, że pojawiają się na naszych uprawach również nowe, groźne patogeny, z którymi nie zawsze umiemy sobie poradzić. Niektóre z chorób truskawek przez nie spowodowanych ciężko więc zwalczać. Najczęściej występujące z nich to choćby antraknoza truskawki, szara pleśń, skórzasta zgnilizna owoców truskawki, zgnilizna korony truskawki oraz czerwona zgnilizna korzeni.

Jak sadzić truskawki?

fot. Jak sadzić truskawki?

Szara pleśń

Jedna z najczęściej spotykanych przyczyn zakażenia truskawek to szara pleśń. Wywołuje ją grzyb Botryotinia fuckeliana. Atakuje on wszystkie części rośliny poza korzeniami. Na początku najbardziej zagrożone są jednak kwiaty. Następnie grzyb nie dając widocznych objawów, rozprzestrzenia się na rozwijające się owoce, powodując masowe gnicie plonów. Choć do zakażenia dochodzi w momencie kwitnienia roślin, to skutki tej choroby truskawek możemy dostrzec niestety dopiero po jakimś czasie, kiedy nie ma już z reguły szansy na ratunek.

Szara pleśń lubi wysokie temperatury i sporą wilgotność powietrza. Najczęściej atakuje rośliny w czasie kwitnienia, a także dojrzewania owoców. By zmniejszyć ryzyko wystąpienia tego problemu na plantacji, należy przede wszystkim często kosić trawę i usuwać liście z roślin wraz z nadejściem wiosny. Warto również ograniczyć nawożenie azotowe. Duże znaczenie ma także odpowiednia pielęgnacja oraz deszczowanie, które powinno odbywać się wyłącznie rano. Warto także stawiać na uprawę odmian odpornych na zakażenie. Wśród naturalnych metod zapobiegania szarej pleśni stosowanych jeszcze przed kwitnieniem możemy wymienić podlewanie wywarem z łusek cebuli bądź nawożenie owoców gnojówką ze skrzypu polnego. Oba te specyfiki w łatwy sposób przyrządzimy samodzielnie.

Zobacz również: Czyściec wełnisty

Osoby, które zdecydują się natomiast na zastosowanie chemicznych środków ochrony roślin przeciw szarej pleśni, powinny pamiętać o kilku ważnych zasadach. Po pierwsze, opryski muszą dokładnie dotrzeć do każdej części rośliny. By było to możliwe, plantacja nie może być zbyt zagęszczona. Po drugie, zabiegi należy zacząć, gdy rośliny zaczną kwitnąć, a następnie wykonywać co kilka dni. Zwykle powtarza się je 3-4 razy. Jednak jeśli wiosna jest chłodna, przez co okres kwitnienia ulega wydłużeniu, to oprysków będzie więcej. Po trzecie, trzeba pamiętać o zachowaniu okresu karencji przed zbiorem, ponieważ ma to ogromne znaczenie dla naszego zdrowia.

Środek polecany do walki z szarą pleśnią to na przykład Teldor 500 SC. Zaleta tego preparatu to bardzo krótki, jednodniowy okres karencji. Należy stosować go zarówno przed, jak i pomiędzy kolejnymi zbiorami. Zalecana dawka to 15 ml na 10 l wody. Inny produkt, który możemy zastosować to Pomarsol Forte 80 WG, dla którego karencja przed spożyciem wynosi 7 dni. Rozrabia się go w ilości 20 g na 10 l wody. Pamiętajmy, że znaczenia ma również temperatura powietrza panująca w czasie wykonywania zabiegów. Dla tego typu środków powinna ona mieścić się w przedziale od 10°C do 25°C. Należy zadbać nie tylko o odpowiedni dobór preparatów, lecz również ścisłe trzymać się instrukcji stosowania podanej na opakowaniu, dotyczącej między innymi dawki, ilości wody, wspomnianego okresu karencji czy prewencji. Walka z szarą pleśnią należy do zadań dość trudnych, ale nie niemożliwych. Szczególnie kłopotliwa może okazać się dla hodowców wybierających truskawki z odmian powtarzających owocowanie.

Antraknoza truskawki

Antraknoza truskawki pojawiła się w Polsce stosunkowo niedawno, bo dopiero około 2000 roku. Należy ona do chorób grzybiczych i wywołuje ją gatunek Colletotrichum acutatum.  Najlepiej rozwija się on w stosunkowo wysokiej temperaturze, sięgającej 25°C i podwyższonej wilgotności. Zatem gdy aura staje się nieco bardziej podobna do tej tropikalnej, hodowcy odnotowują największe straty wywołane przez antraknozę. Na chorych roślinach możemy wówczas dostrzec brązowe plamy ze skupiskami pomarańczowych zarodników. Jeśli warunki atmosferyczne są sprzyjające, to choroba może rozwijać się niezwykle szybko i doprowadzając ostatecznie do zniszczenia wszystkich plonów. Musimy więc zdawać sobie sprawę, jak groźna dla plantatorów staje się w obliczu zmian klimatycznych antraknoza truskawki.  Czym zwalczać tę chorobę i jak się przed nią uchronić? Przede wszystkim, trzeba kupować sprawdzone sadzonki od zaufanych sprzedawców. Należy  również zmniejszyć nawożenie, ponieważ wydłuża to czas wzrostu roślin. To natomiast zwiększa podatność roślin na zakażenie.

Biała plamistość liści truskawki

Niektórym odmianom owoców zagraża także między innymi biała plamistość liści truskawki. Typowe objawy to plamy na liściach, szare z brunatnoczerwoną obwódką. W miarę rozprzestrzeniania się infekcji zlewają się one ze sobą, a całe liście z czasem obumierają. Te symptomy mogą przenieść się także na owoce oraz rozłogi. Przy wilgotnej pogodzie zaobserwować możemy także nie tylko plamy z truskawek, lecz również same zarodniki, które dokonują zakażeń.

Przeczytaj również: Industrialny ogród

Należy wiedzieć, że patogen może przetrwać zimę na zainfekowanych liściach, dlatego tak ważne jest usuwanie ich tuż po zbiorach. Pamiętajmy też, by nowe plantacje zakładać wyłącznie ze zdrowych sadzonek. Do zwalczania tego rodzaju pleśni wykorzystać możemy na przykład preparat o nazwie Zato 50 WG w proporcjach 2,5 g na 6 l wody.

Mączniak prawdziwy

Objawy tej choroby truskawek, po których stosunkowo łatwo możemy ją rozpoznać, to mączysty, biały nalot. Może on pojawić się na wszystkich częściach rośliny, które wystają ponad poziom gleby. Mączniak najchętniej atakuje jednak owoce oraz liście, na skutek czego następuje powolne obumieranie krzewu. Zmiany te dokonują się na wiosnę. Przyczyną to zarodniki grzyba, znajdujące się na zakażonych liściach.

Istnieje kilka odmian truskawek, takich jak Tenira, Pegasus, Darselect, Elsanta, Gerida, Honeyoe, Nadina, Tarda czy Vicod, które wykazują szczególną podatność na chorobę. Walkę z nią należy rozpocząć niezwłocznie, ponieważ jeśli przegapimy pierwsze objawy, może nie udać się, ocalić hodowanych roślin. Plantacje silnie zakażone trzeba opryskać dwukrotnie już po zbiorze owoców. Polecany preparat to wspomniany już wcześniej Zato 50 WG w ilości 2,5 g na każde 6 l wody. Najlepsze metody prewencji to natomiast wybieranie wyłącznie zdrowych i odpornych sadzonek. Należy także unikać zaniedbania i zbyt dużego zagęszczenia plantacji oraz regularnie ją odchwaszczać. Warto także zmniejszyć do minimum nawożenie azotowe. Możemy też zastosować oprysk roślin środkami siarkowymi w czasie kwitnienia, a także, jeśli to naprawdę konieczne, po zebraniu owoców.

Werticilioza truskawki

Kolejny w zestawieniu niebezpieczny grzyb to Verticillium. Werticilioza truskawki sprawia na początku, że starsze liście zaczynają więdnąć. Najczęściej grzyb atakuje młode około roczne plantacje odmian deserowych, takich jak Elsanta, Gerida, Kent albo Syriusz i dobrze rozwija się w temperaturze powyżej 20°C.

Grzybnie tego gatunku mogą przeżyć w glebie przez bardzo długi okres, nawet do kilkunastu lat. Zarodniki wnikają najczęściej do korzenia w miejscu uszkodzenia mechanicznego lub przez włośniki ograniczając ich przewodzenie.

Z wymienionych wcześniej powodów, jedyna skuteczna metoda zapobiegania rozwojowi choroby to płodozmian. Wybierając miejsca na nową plantację truskawek, unikajmy ziem po ogórkach, pomidorach, ziemniakach bądź właśnie dawnych stanowiskach truskawek czy malin. Bezpieczne są natomiast obszary, na których rosły dawniej trawy, zboża albo inne rośliny jednoliścienne.

Decydując się na hodowlę owoców niewrażliwych na Verticillium, możemy wybierać spośród odmian typu Dukat, Kama, Real czy Senga Sengana. Niestety jednak spora część nowych odmian deserowych spotykanych w Polsce charakteryzuje się stosunkowo niską odpornością. W przypadku wystąpienia tej choroby możemy wykorzystać również chemiczne środki zwalczania grzybni takie jak Topsin. Niestety biorąc pod uwagę najpopularniejsze choroby truskawek, werticilioza należy, do tych, które zdecydowanie najtrudniej zwalczyć.

Skórzasta zgnilizna owoców truskawki

Kolejna choroba, która przybyła do naszego kraju stosunkowo niedawno to skórzasta zgnilizna owoców truskawki. Sprzyja jej wilgotna, ciepła pogoda. Zaatakowane nią niedojrzałe owoce, przybierają brązową barwę. Ich powierzchnia staje się na dodatek twarda i skórzasta. W pełni wykształcone owoce stają się nagle natomiast się mlecznobiałe, nieprzyjemnie pachną oraz mają gorzkawy posmak. Zajęte rośliny szybko obumierają. Szczególnie dużą podatne na tę chorobę wykazują owoce określane mianem Frigo, czyli kopane w okresie spoczynku zimowego i utrzymywane celowo w stanie hibernacji. Zakażone mogą one obumierać wkrótce po posadzeniu.  Skórzasta zgnilizna owoców truskawki może zostać wyeliminowane dzięki odpowiedniemu ściółkowaniu gleby oraz używaniu preparatów wykorzystywanych również w zwalczaniu szarej pleśni.

Czerwona zgnilizna korzeni truskawek

Czerwona zgnilizna korzeni truskawek to zakażenie wywoływane przez grzyb o łacińskiej nazwie Phytophthora fragariae. Dostaje się on zwykle na plantacje wraz z zakupionymi i już zakażonymi sadzonkami. W związku z tym najistotniejszy sposób zapobiegania zakażeniu, wspominany tu już kilkakrotnie, to nabywanie zdrowego materiału hodowlanego od osób zaufanych. Nim zasadzimy sadzonki, warto je wymoczyć w preparatach typu Aliette albo Ridomil.

Rozwojowi choroby sprzyjają typowo „leśne” warunki, a więc ciężka gleba, duża wilgotność, zacienienie oraz niska temperatura. Atakuje on zarówno owoce, jak i korzenie, które w konsekwencji zaczynają gnić. Ostatecznie z całego systemu korzeniowego rośliny zostaje tylko korzeń główny, natomiast wierzchołki oraz korzenie boczne praktycznie przestają istnieć. Dlatego też mówi się, że korzeń truskawki wyglądem zaczyna przypominać szczurzy ogon. Choroba postępuje dość wolno. Widoczne objawy pojawiają się zwykle dopiero w drugim roku hodowli. Rośliny stają się małe oraz słabe, a pożółkłe liście usychają. Krzewy gniją, nim jeszcze w ogóle dojdzie do zbiorów. Warto wiedzieć, że aktywny czynnik chorobotwórczy może przetrwać w glebie przez wiele lat, walka z nim nie należy więc do łatwych zadań.

Wirusowe choroby truskawek

Oprócz grzybów istnieje jeszcze spora lista wirusów, które mogą zaszkodzić naszej plantacji lub nawet całkowicie ją zniszczyć. Do najczęściej spotykanych można zaliczyć cętkowaną plamistość liści truskawki, żółtobrzeżność, a także marszczycę liści. Należy jednak pamiętać, że w tym przypadku jedynie test biologiczny da nam stuprocentową pewność, jaki wirus zaatakował nasze rośliny.

Cętkowana plamistość liści truskawki

Wśród najbardziej typowych oznak obecności tego wirusa wymienia się karłowacenie owoców oraz znaczny spadek plonów. Problem staje się jednak niestety zauważalny dopiero po kilku latach, na minimum czteroletnich plantacjach.

Żółtobrzeżność i marszczyca liści truskawki

Wirus stanowiący przyczynę choroby truskawek zwanej żółtobrzeżnością uaktywnia się zwykle wiosną oraz jesienią. Także w tym przypadku zauważyć możemy karłowatość roślin. Oprócz tego na liściach pojawiają się jasne plamy chlorotyczne.

Te same plamy przy użyłkowaniu liścia bądź na całej jego powierzchni mogą pojawić się również przy wystąpieniu marszczycy. Co więcej, następuje stopniowa nekroza, czyli obumarcie tkanki liścia. Zaczynają się one marszczyć, rosną nierównomiernie, a niekiedy mogą się nawet rozdwajać. Zakażone rośliny przestają się rozwijać i znacznie słabiej owocują.

Najlepszy sposób na walkę z wirusami to wyrywanie oraz niszczenie chorych egzemplarzy. O obecności problemu świadczyć może również występowanie na plantacji mszyc. Szkodniki te należy zwalczać środkami na owady. Aby oszczędzić sobie ogromu pracy oraz strat, warto kupować zdrowe sadzonki z wiarygodnego źródła i hodować truskawki odmian odporne na zakażenie przez wirusy.

Szkodniki truskawek

Oprócz grzybów i wirusów warto poznać także najgroźniejszym szkodniki, które zagrażają naszym owocom. Wymienia się wśród nich roztocz truskawkowca, przędziorka chmielowica, zmiennika lucernowieca, kwieciaka malinowieca, pędraki, opuchlaki czy drutowce.

Roztocz truskawkowiec (Steneotarsonemus fragariae)

Ten słomkowożółty szkodnik jest tak mały, że aż niewidoczny dla ludzkiego oka. Żeruje najchętniej na młodych, nie w pełni wykształconych liściach Objawy jego obecności to, tak jak w przypadkach opisywanych wirusów, karłowacenie sadzonek, które dają małe i twarde, kiepsko wybarwione owoce.

Ten typ szkodnika przenosi się na młode plantacje wraz z zakupionymi sadzonkami. Bardzo pilnujmy więc, aby kupować nowe roślinki, które będą wolne od wszelkich chorób. Zdrowe sadzonki zapewnią nam brak obecności roztoczy przez najbliższe kilka lat. W przypadku plantacji, na których szkodnik zdążył już intensywnie się rozmnożyć tak, że na jednym listku występuje więcej niż 6 osobników, konieczne staje się wprowadzenie oprysków przed rozpoczęciem kwitnienia oraz po zebraniu truskawek. Pierwszy zabieg powinien sprawić, że liczba szkodnika na liściach znacznie zmaleje. Następne ograniczą natomiast jego populację do poziomu poniżej progu ich szkodliwości dla roślin. Skuteczność środka  chemicznego zależy między innymi od tego, jak dokładnie pokryjemy nim najmłodsze liście.

Kwieciak malinowiec (Anthonomus rubi Hbst.)

Naszą plantację truskawek może również zaatakować niewielki, około 4 mm, czarny chrząszcz z rodziny ryjkowcowatych. Obecność tego szkodnika poznamy po niewielkich dziurkach, które zostawia on na liściach przed kwitnieniem. Zwykle mają one średnicę 1-2 mm, więc są niemal niezauważalne. Samica kwieciaka składa jaja do pąków kwiatowych rośliny. Dodatkowo szkodnik ten podgryza szypułkę, w efekcie czego zasycha ona i opada.

Na szczęście także z nim możemy walczyć. Najlepiej wykonać opryski insektycydem Decis 015EW Trzeba to zrobić od razu, gdy zauważymy chrząszcze na roślinach lub gdy zaobserwujemy dziurki w liściach. Najlepiej na opryski będzie wybrać dzień słoneczny, gdy temperatura przekroczy 15°C. Kwieciak jest bowiem wtedy najbardziej aktywny, więc mamy największe szanse na pozbycie się go. Zabieg wykonujemy zwykle na początku kwitnienia i po nim musi nastąpić wskazana przez producenta karencja.

Zmienik lucernowiec (Lygus rugulipennis Popp.)

To żółtozielony bądź szarobrązowy pluskwiak o wielkości około 5 mm. Uwielbia on żerować na kwiatach, pąkach oraz zawiązkach owocowych, wysysając z nich soki. Zawiązki te ulegają przez to deformacji, a oprócz tego można u nich zaobserwować ciemnozielony wierzchołek.

Zwalczanie pluskwiaka trzeba rozpocząć od pozbycia się chwastów z plantacji. Następnie możemy wprowadzić zabiegi chemiczne. Także i tu przyda nam się bardzo skuteczny w tej sytuacjipreparat Decis 015EW.

Przędziorek chmielowiec (Tetranychus urticea Koch.)

Jego rozmiary sięgają zaledwie pół milimetra, co sprawia, że jest praktycznie niezauważalny gołym okiem. Gdy szkodniki mocno się rozprzestrzenią, możemy jednak zauważyć charakterystyczne jasnożółte plamki, a także pajęczyny.  Roztocze atakuje głównie dolną część liścia. Żeruje ono nie tylko na truskawkach, ale także na wielu innych roślinach. Silnie zaatakowane krzewy przestają rosnąć i dawać plony, a ich liście brązowieją i deformują się.

Jednak jeśli średnio na jednym liściu występuje od dwóch (przed kwitnieniem) do pięciu (po zbiorach owoców) osobników, to nie powinniśmy się jeszcze martwić. Przy większej liczebności tego szkodnika należy przystąpić do jego zwalczania. Opryski trzeba wykonać jeszcze przed kwitnieniem bądź po zakończeniu zbiorów.

Opuchlaki

To brązowe lub czarne szkodniki, które mają 0,5 -1 cm. Łatwiej je zatem zauważyć niż wyżej wymienione osobniki. Najgroźniejsze dla naszych roślin są jednak ich pozbawione odnóży, jasne larwy, gdyż żywią się korzeniami roślin, w konsekwencji czego truskawki więdną. Największą aktywność larw na korzeniach możemy zaobserwować w maju. Opuchlaki atakują najczęściej plantacje, które mają 2-3 lata. By ustrzec się przed inwazją tego chrząszcza, trzeba mądrze wybierać ziemię pod nowe plantacje. Unikajmy stanowisk, na których wcześniej hodowano na przykład koniczynę, lucernę lub inne rośliny motylkowe.

Zanim zdecydujemy się posadzić świeże krzewy, warto również zastosować preparat doglebowy typu Dursban 480 EC. Da nam to pewność, że żadne larwy nie przetrwały w ziemi. Na istniejących już plantacjach możemy użyć dwa rodzaje preparatów – granulaty bądź płyny. Pierwszy rozsypujemy wokół roślin, drugi natomiast rozcieńczamy w wodzie, by następnie opryskać nim rośliny oraz glebę. W obu przypadkach trzeba potem podlać krzewy. Pamiętajmy, by zabiegi te wykonywać przed kwitnieniem i po zbiorze owoców.

Pędraki, drutowce i niszczylistki

Istnieje jeszcze kilka osobników, których pojawienie się na naszej plantacji powinno nas zaniepokoić. Należą do nich pędraki, które są larwami chrabąszcza majowego. Są dość duże, bo ich rozmiar może dochodzić nawet do 5 cm, białe oraz mają kształt podkówki.

Larwy osiewnika rolowca, nazywane drutowcami, mają zwykle natomiast jasnobrązowe lub żółte ubarwienie i wielkość około 2 cm. Oba gatunki larwy żerują na korzeniach, uszkadzając je na tyle, że porażone krzewy więdną.

Z kolei chrząszcze ogrodnicy niszczylistki, jak sama nazwa wskazuje, atakują liście. Żywią się jednak również owocami. Wszystkie te szkodniki zwykle występują na świeżych plantacjach, które zostały założone na wcześniejszych nieużytkach lub ugorach.

Należy mieć świadomość, że przedstawiciele powyższych gatunków potrafią w glebie przetrwać nawet 5 lat, dlatego pozbycie się ich nie należy do łatwych zadań. Larwy stają się najbardziej żarłoczne po 3 latach, chrząszcze natomiast masowo wylatują co 4. Tutaj również trzeba zastosować preparaty doglebowe do wymieszania z ziemią. Oprócz tego warto po prostu przeorać ziemię lub użyć glebogryzarki, aby zniszczyć szkodniki w sposób mechaniczny.

Nicienie

Nicień  dość licznie występuje w glebie w naszym klimacie. Najgroźniejszy dla plantacji truskawek jest korzeniak szkodliwy (Pratylenchus penetrans). To niewielki, półmilimetrowy nicień o cylindrycznym kształcie. Wywołuje on zjawisko nazywane zmęczeniem gleby, czyli obniżeniem jej urodzajności. Żeruje w glebie oraz na korzeniach i bezpośrednio je atakuje, powodując tym samym zamieranie włośników, które wówczas gorzej zaopatrują roślinę w wodę czy minerały. Prócz tego przenosi często najróżniejsze wirusy, a także ułatwia grzybom zakażanie roślin.

By zapobiec podobnym problemom, warto przed utworzeniem plantacji odpowiednio wybrać lokalizację. Nie należy zakładać jej na miejscu starych sadów lub poprzednich upraw truskawek. Dobre rozwiązanie to także zasadzenie aksamitki ozdobnej jako przedplonu do planowanej plantacji. Korzenie tej rośliny uwalniają do ziemi specyficzny związek chemiczny, który zmniejsza w znacznym stopniu liczebność nicieni korzeniowych.

Innymi osobnikami z typu nicieni są węgorek truskawiec (Aphelenchoides fragariae) i węgorek chryzantemowiec (Aphelenchoides ritzemabosi). Świetnie czują się one w umiarkowanej temperaturze, ale za to w wysokiej wilgotności. Występują na chwastach, a zimują na nadziemnej części truskawki. Wysysają soki z młodych pąków oraz przenoszą bakterie Corynebacterium fascians, powodujące karłowacenie roślin. Deformacji ulegają łodygi, a plony stają znacznie mniejsze. By uniknąć tego typu zagrożenia, trzeba starannie oraz regularnie pozbywać się chwastów z plantacji. Należy również wybierać zdrowe sadzonki, ponieważ niestety nie da się  wytępić nicieni tego rodzaju na plantacjach już owocujących.

Jak wyhodować zdrowe truskawki?

fot. Jak wyhodować zdrowe truskawki?

Jak hodować truskawki, aby uniknąć problemów?

Chcąc uprawiać truskawki, wybierajmy przede wszystkim odmiany odporne na najczęściej występujące grzyby oraz wirusy, a tekże kupujmy je ze sprawdzonego źródła. Przed zasadzeniem krzewów upewnijmy się, jakie gatunki, były wcześniej hodowane na danym obszarze oraz czy nie występował na nim problem z grzybami czy szkodnikami. Zachowajmy także odpowiednie odległości między roślinami, unikając ich nadmiernego zagęszczenia i pozbywajmy się regularnie chwastów z naszej plantacji.

Pamiętajmy również o odpowiednim przygotowaniu gleby poprzez jej przekopanie oraz użycie nawozu organicznego, na przykład dobrze przerobionego, starego obornika. Jeśli ziemia jest zbyt kwaśna, o pH poniżej 5,5 konieczne może okazać się również jej zwapnowanie, jednak nie należy robić tego w sezonie, w którym chcemy posadzić krzewy, a już rok wcześniej.

Uprawa truskawek nie należy do szczególnie wymagających i często udaje się również amatorom. Należy jednak dostatecznie często doglądać roślin oraz zapewnić im właściwą opiekę i ochronę, aby odwdzięczyły się nam wydając zdrowe i smaczne owoce.

Sending
Ocena artykułu
0 (0 głosy)