Pielęgnacja surfinii

kwiaty

fot. kwiaty

Surfinie należą do jednych z najbardziej znanych kwiatów, które latem zdobią balkony i tarasy. Te kwiaty o zwisających pędach i charakterystycznym zapachu są genetyczną krzyżówką japońskiego kwiatu petunii. Jej zwisająca łodyga może dorastać nawet do dwóch metrów. W zależności od odmiany, surfinie mogą mieć różną barwę – od bieli, poprzez róż, fiolet aż po czerwień i purpurę.

Zobacz również: Glony w oczku wodnym

Surfinie to kwiaty, które wymagają od nas dużej uwagi, ale za poświęcony czas potrafią się odwdzięczyć przepięknie kolorowym wyglądem. Aby dorodnie nam rosły, warto zapewnić im żyzne, próchniczne i przepuszczalne podłoże. Najlepsze będzie to o odczynie lekko kwaśnym – PH 5,5-6,5. Na dnie pojemnika należy zrobić otwór tak by nadmiar wody mógł wypłynąć.

kwiaty

fot. kwiaty

Bardzo dobrym pojemnikiem do posadzenia naszych surfinii jest skrzynka z podwójnym dnem, które zabezpieczy przed gwałtownym wypłynięciem wody. Warto także naszym kwiatom zapewnić dużo światła, ponieważ wpływa to na szybkość kwitnienia. Jeżeli postawimy roślinę w miejscu o mniejszym natężeniu światła, kwitnienie surfinii może się opóźnić nawet o 3 tygodnie. Należy także pamiętać o regularnym ich podlewaniu, które jest zależne od pogody. Podczas umiarkowanej pogody wystarczy nawadniać cztery razy tygodniowo. Natomiast podczas upału należy dwukrotnie w ciągu dnia dostarczać kwiatom wody, do której można dodawać nawozu zawierającego żelazo.

Należy także cały czas obserwować nasze surfinie czy nie zostały zaatakowane przez jakieś choroby lub szkodniki, ponieważ rośliny te są stosunkowo na to podatne. Najbardziej narażone są podczas długotrwałych opadów, mżawki czy chłodu. Choroby surfinii objawiają się brunatnością pędów, więdnięciem kwiatów oraz znacznie gorszym rozwojem rośliny. W przypadku zaobserwowania takich objawów należy usunąć chore pędy, a następnie kilkakrotnie opryskać roślinę środkami grzybobójczymi. Można także spróbować bardziej naturalnych sposobów – wywaru z czosnku, pokrzywy lub tytoniu.

Sending
Ocena artykułu
0 (0 głosy)