Zdrowe rybki do oczka wodnego – jak rozpoznać i leczyć choroby ryb w stawie lub oczku wodnym?

Zdrowe rybki w oczku wodnym

Przepięknie, kolorowe oczko wodne to powód do dumy wielu posiadaczy ogrodów. Jednak, aby można było z przyjemnością zawiesić na nim oko lub pochwalić się nim przed odwiedzającymi nasz dom gośćmi, trzeba przede wszystkim odpowiednio zadbać o zamieszkujące go rybki. Aby zapewnić im zdrowie i ładny wygląd, wystarczy zastosować kilka sprawdzonych rad. Podpowiadamy, jak ustrzec się choroby ryb w oczku wodnym oraz co robić, jeśli problem już się pojawi.

Zdrowe rybki w oczku wodnym

Aby cieszyć się zadbanym stawem czy innym zbiornikiem w ogrodzie, musimy zadbać przede wszystkim o zakup zdrowych okazów. Rybki do oczka wodnego lub stawu powinny pochodzić z dobrego, sprawdzonego źródła. Zwracajmy uwagę na wszelkie oznaki chorób, takie jak wysypka, postrzępione lub złożone płetwy, rany, wrzody, nastroszone łuski czy widoczne pasożyty. Przyglądajmy się nie tylko wybranym przez nas osobnikom, ale wszystkim mieszkańcom danego zbiornika, i wybierajmy zwierzęta najbardziej żwawe oraz chętnie przyjmujące pożywienie. Pamiętajmy, że nawet jeden zakażony okaz może zarazić cały nasz staw, a objawy niektórych dolegliwości nie ujawniają się od razu. Warto więc gdy mamy taką możliwość, po zakupie zastosować minimum 7-dniową kwarantannę. Jeśli w tym czasie nie pojawią się żadne niepokojące symptomy, będziemy mogli wpuścić nowe rybki do docelowego zbiornika.

Rybki do oczka wodnego

fot. Rybki do oczka wodnego

Najczęściej występujące choroby rybek

Warto poznać najpowszechniej spotykane choroby rybek, a przede wszystkim sposoby zapobiegania im, aby móc właściwie zadbać o staw i oczko wodne. Pamiętajmy, że wiele z rybich dolegliwości dobrze poddaje się leczeniu, jednak zbagatelizowanie problemów prowadzi często do zakażenia całej populacji zamieszkującej dany zbiornik i jej utraty.

Ospa karpi (Herpesviridae)

Karpia ospa u rybek to choroba wirusowa, dająca objawy w postaci opryszczkowatych, białawych lub różowawych zgrubień i bulw. Z początku mają one niewielki rozmiar i pojawiają się najczęściej głównie wokół pyska i na płetwach piersiowych, w dalszej kolejności na skórze. Rozrastając się, osiągają średnicę około centymetra, a połączone w grupy bywają dużo większe.

Choroba pojawia się najczęściej na skutek pogorszenia warunków bytowych, zmiany temperatury czy parametrów chemicznych wody. Najczęściej dotyka ona stawów i oczek wodnych ze zbyt dużą liczbą rybek bądź silnie zanieczyszczonych.

Gdy tylko zauważymy niepokojące objawy, należy w pierwszej kolejności zadbać o to, aby wszystkie rybki w oczku wodnym miały optymalne warunki do życia. Należy podać im dobry jakościowo pokarm i witaminy, a chore osobniki wyeliminować z hodowli. Istnieje duża szansa, że zakażone osobniki wyzdrowieją po jakimś czasie, a bąble i zgrubienia znikną. Pamiętajmy jednak, że przyczyna problemu to wirus, który wciąż panuje w stawie, a choroba pozostaje w stanie utajonym. Każde kolejne pogorszenie warunków bytowych czy osłabienie ryb może stać się przyczyną jej nawrotu.

Rybia ospa (Ichtioftirioza)

Rybia ospa to najczęstsza wśród ryb choroba, ale za to na szczęście całkowicie wyleczalna. Warunek to jej wczesne rozpoznanie i zastosowanie właściwego leczenia. Inaczej niż w przypadku ospy karpi mamy tu do czynienia z pasożytniczą chorobą płetw i skóry, której przyczyną jest niezwykle mały, okołomilimetrowy kulorzęsek (Ichtyophthirius multifiliis).

Ospa u rybek objawia się białą wysypką, podobną do rozsypanej na skórze kaszy manny. Dotknięte nią osobniki często w charakterystyczny sposób ocierają się o dno zbiornika, kamienie oraz donice, aby zrzucić bytujące na nich pasożyty.

Najczęstsza przyczyna problemu to podobnie jak w przypadku ospy karpi, pogorszenie warunków bytowania. Już pierwsze widoczne objawy powinny stać się dla nas sygnałem do rozpoczęcia leczenia, ponieważ jeśli zareagujemy zbyt późno, możemy stracić całe stado. Pamiętajmy też, by nie narażać ryb na zbędny stres, nie odławiać ich bez potrzeby oraz nie zmieniać gwałtownie parametrów panujących wewnątrz zbiornika. Unikajmy również zbytniego ich zagęszczenia w oczku wodnym czy stawie.

Warto wiedzieć, że preparaty lecznicze dostępne na rynku, zabijają jedynie wolno pływające formy pasożyta, pozostawiając nietknięte formy bytujące na skórze ryb. Stosując kurację, musimy więc kontynuować ją do momentu, gdy wszystkie pasożyty dojrzeją i opuszczą swych żywicieli.

Pijawka rybia (Piscicola geometra)

Pijawka rybia to należący do gromady pierścienic obojnak, pospolicie występujący w rzekach, stawach oraz jeziorach. Jeden z najczęściej spotykanych pasożytów ryb, szczególnie karpiowatych, odżywiający się ich krwią. Atak może okazać się śmiertelny dla żywiciela głównie w sytuacji, gdy liczne osobniki, pozbawia rybę dużej ilości krwi.

Choroba, którą wywołuje pijawka rybia, nazywana jest pijawczycą. W miejscu jej pasożytowania dochodzi również często do wtórnej infekcji. Dzieje się tak, ponieważ po wyssaniu odpowiedniej dla siebie ilości krwi pijawka rybia porzuca żywiciela, narażając go na rozwój pleśniawki.

Tak jak w większość przypadków, także i tu najlepsze rozwiązanie to odpowiednia profilaktyka, czyli obserwacja nowych ryb bądź roślin oraz żywego pokarmu, a także wapnowanie. Roztwór wapna palonego w ilości 0,5 g/l powoduje śmierć pasożytów w ciągu około 15 sekund. W sytuacji, gdy pijawka rybia już zaatakowała, możemy spróbować własnoręcznie oczyścić ryby, co bywa jednak dość trudnym zadaniem.

Pleśniawka u ryb (Saprolegnioza)

Pleśniawka u ryb w stawie objawia się obecnością głównie na ich skórze szarych nalotów pleśni wywoływanych przez grzyby z rodzaju Saprolegnia i Achlya. Występują one powszechnie w każdym zbiorniku wodnym.  Nie wyrządzają rybom jakiejkolwiek szkody, dopóki nie dojdzie u nich do urazu. Choroba zaczyna rozwijać się w momencie powstania skaleczenia, bądź rany po ataku pasożyta, na przykład pijawki rybiej. Na szczęście nie jest jednak zaraźliwa.

Rozrośnięty grzyb tworzy puszyste kłaczki w okolicach głowy, na krawędziach płetw czy też wokół rany. Na strzępkach pleśni mogą rozwijać się glony. Grzybnia może zaatakować także oczy, nozdrza i pysk.

Miejsca objęte chorobą powinniśmy wypędzlować środkiem dezynfekującym, na przykład rozcieńczonym roztworem jodyny, bądź nadmanganianu potasu. Zabieg ten wykonujemy po wyjęciu ryby z wody. Warto przeprowadzić następnie krótką, 30 minutową kąpiel w roztworze nadmanganianu potasu w ilości 1g/100l. Całą procedurę możemy w razie potrzeby powtórzyć.

Posocznica

Posocznica to niezwykle ciężka choroba bakteryjno-wirusowa. Wywołują ją wirus powodujący wiremię wiosenną oraz bakterie z rodzaju Aeromonas hydrophila będące przyczyną erytrodermatozy. Na szczęście rzadko atakuje ona rybki w oczku wodnym lub stawie. Niemniej jeśli już się pojawi, to musimy wiedzieć, że mamy tu do czynienia z chorobą silnie zakaźną, a co gorsza nieuleczalną.

Dotknięta ryba ma rozdęty brzuch, nastroszone łuski, wysadzone gałki oczne, bardzo często występują u niej również jasno obrzeżone wrzody. W przypadku zauważenia objawów dla rybek niestety nie ma już ratunku.

Najczęstsza przyczyna posocznicy to podobnie jak w przypadku większości chorób dotykających ryby, pogorszenie warunków środowiskowych.Tak więc, chcąc więc zapobiec posocznicy, jak i wszystkim innym ewentualnym dolegliwościom mieszkańców naszego stawu czy oczka wodnego, zadbajmy o ich właściwe zagęszczenie obsady, zbilansowane żywienie, spokój i komfort życia.

Jak pozbyć się choroby ryb w oczku wodnym, gdy już się pojawi?

W większości przypadków leczenie choroby ryb w stawie lub oczku wodnym powinniśmy powierzyć specjaliście. Tylko osoba z odpowiednią wiedzą i doświadczeniem właściwie dobierze rodzaj preparatów oraz ich dawkę do potrzeb danego gatunku oraz specyfiki choroby. Kiedy zauważymy u mieszkańców zbiornika wodnego jakiekolwiek niepokojące objawy, takie jak na przykład wysypka, rany, zgrubienia, nastroszone łuski czy wrzody nie warto czekać aż zakażenie bądź pasożyt rozprzestrzeni się na pozostałe osobniki. Pomocą i radą najlepiej posłuży nam doświadczony ichtiolog. Dzięki szybkiemu wdrożeniu właściwego leczenia w przypadku większości chorób mamy spore szanse na wyleczenie dotkniętych nią osobników lub przynajmniej ocalenie pozostałych.

Sending
Ocena artykułu
5 (1 głos)