Złoty przedmiot pożądania

Kiedy luksusowe materiały i niebanalne pomysły spotkały najnowszy design i zaawansowane technologie, powstała marka Bugatti. Włoska firma od lat zaskakuje wizjonerskimi projektami, wykorzystaniem niebanalnych materiałów oraz tworzeniem AGD, które nie poddaje się żadnym ramom i ograniczeniom. Chyba wszyscy wielbiciele designu znają kultowe ekspresy Diva, tostery Volo, czy czajniki Vera.

Poza klasyczną linią AGD marka Bugatti od lat rozwija niezwykłą serię Bugatti IndiVidual, zawierającą unikatowe, przygotowywane na specjalne zamówienie klienta sprzęty. Można wybierać spośród oprawionych w skórę, jeans, ozdobionych kryształami Swarovskiego. W ofercie pojawił się nawet czajnik pokryty karbonem.

Jest jednak wśród serii IdiVidual linia specjalna, która powoduje szybsze bicie serca nie tylko każdego wielbiciela marki Bugatti, ale przede wszystkim wszystkich miłośników sztuki użytkowej. Pojawienie się pierwszego elementu serii Bugatti IndiVidual Gold sprawiło, że luksusowe AGD zyskało zupełnie nowy wymiar.
Tworząc pokryty warstwą 24 karatowego złota ekspres Diva, marka Bugatti pokazała, że można tworzyć sztukę użytkową przez duże „S”, a codzienne przedmioty mogą być jednocześnie dziełem sztuki i funkcjonalnym sprzętem, którego można bez obaw używać. Niedawno seria IndiVidual Gold powiększyła się o pokryty złotem czajnik Vera. Wydawać by się mogło, że tak znany w świecie designu projekt nie może zrobić jeszcze większego wrażenia. A jednak – majestatyczna, złota Vera przypomina nowoczesną, awangardową rzeźbę. Budzi wiele emocji – od zachwytu do pożądania.

Przeczytaj również: Salon w stylu minimalistycznym
czajnik elektryczny

fot. czajnik elektryczny

Posiadanie złotej serii Bugatti we własnej kuchni tworzy nową definicję „obcowania ze sztuką”. Trudno bowiem wyobrazić sobie większe przenikanie się sztuki i życia, niż przygotowywanie kawy, czy herbaty za pomocą… dzieł sztuki. A tymi bez wątpienia są złote projekty marki Bugatti – dowiedz się więcej na temat serii.

REKLAMAPK

Sending
Ocena artykułu
0 (0 głosy)