Wybieramy dobre garnki – porady specjalisty, część II

W pierwszej części poradnika dotyczącego doboru naczyń była mowa o materiałach, najciekawszych technologicznie garnkach, które można spotkać na polskim rynku. Mówiłem o opatentowanych przez markę Silit powłokach e30® i Silargan®, o ekologicznym aluminium z nieprzywierającymi powłokami, którym szczyci się duński Scanpan, o naturalnym, szwedzkim żeliwie Skeppshult (link), kolorowym żeliwie z nieprzywierającą, porcelanową emailą znanych francuskich firm Staub, Chasseur (link) i Le Creuset (link) oraz najlepszego gatunku naczyniach ze stali szlachetnej, proponowanych przez marki Silit (link) i Scanpan.

akcesoria kuchenne

fot. akcesoria kuchenne

Teraz ciąg dalszy poradnika i trochę praktycznych wskazówek, na co zwrócić uwagę, gdy świadomie dobiera się naczynia. Podkreślam wagę świadomego doboru – bo taki zawsze ma miejsce, gdy miłośnikowi gotowania przyjdzie zetknąć się z najnowszymi, a dbającymi o zdrowie, nowoczesnymi technologiami.

1. Ważny czynniki, na który należy zwrócić uwagę przy doborze naczyń, to fakt, czy daną linię da się rozbudować. Ten problem będzie interesował nade wszystko chcących w przyszłości poszerzać daną, konkretną linię naczyń. Z kolei próbujących różnorakich technologii problem nie powinien w żaden sposób zaprzątać.

garnki

fot. garnki

2. Kolejne pytanie – jakie pokrywki mają naczynia? Mamy do dyspozycji szkło, stal i żeliwo. Niezależnie od tego, czy przez pokrywkę będzie można zajrzeć w głąb garnka, każdą, tak czy tak, trzeba podnieść, by pomieszać gotującą się potrawę. Stalowe i żeliwne pokrywki pozwalają doskonale skraplać parę wodną. Staub (link) – marka specjalizująca się w kolorowym żeliwie – opracował nawet specjalne wypustki na pokrywce. Kiedy para skrapla się na pokrywce, a nie ucieka z garnka, gotowanie jest wiele szybsze, a potrawa bardziej aromatyczna i lepiej nawilżona. Poza tym – stalowe pokrywki są bardziej odporne na ewentualny upadek, niż żeliwo, a tym bardziej szkło. Warto wcześniej zapoznać się z cenami pokrywek, które, w przypadku markowych naczyń, kosztują często całkiem sporo.

3. Następna kwestia – uchwyty naczyń. W przypadku żeliwa uchwyt tworzy jedność z garnkiem, więc, siłą rzeczy, nagrzewa się. W przypadku innych typów naczyń uchwyty są tak pomyślane, by nagrzewały się powoli i w minimalnym stopniu utrudniały manipulowanie garnkiem. Warto sprawdzić, czy interesujące nas garnki posiadają opracowany przez producenta system minimalizujący ich nagrzewanie.

4. Bardzo ważne jest sprawdzenie, czy interesująca nas linia naczyń nadaje się do stosowania na posiadanej przez nas kuchence. Choć – w przeważającej większości doskonałe technologicznie garnki sprawdzą się idealnie na każdym typie kuchenki, zdarza się, że dana linia jednak nie będzie pasować, np. na indukcję (jak to ma miejsce w przypadku wyśmienitych naczyń Scanpan – linii Classic).

garnki

fot. garnki

5. Problem zmywarki to kwestia często poruszana przez interesujących się naczyniami. Prawie wszyscy opisywani przeze mnie w poprzednim artykule producenci, poza marką Skeppshult oferującą naczynia z naturalnego żeliwa, są zaprzyjaźnieni ze zmywarkami. Niemniej – jako kuchenny radykał, ortodoks i wielbiciel dobrych naczyń twierdzę, że należy je od zmywarki trzymać z daleka. Wszystkie naczynia z zaawansowanymi powłokami, czy kolorowe żeliwo myje się bajecznie wręcz szybko i bardzo miło. Stąd – szkoda narażać je na kontakt z detergentami w bezlitosnej zmywarce i poświęcić moment czasu na ich pielęgnację.

6. Istotną rolę odgrywa wybór koloru i formy naczynia. Wiadomo, że gotowanie w garnku, który nie przypadł do gustu, to prawdziwa udręka. Niemniej – stając po stronie rozsądku – proponuję zbadać nade wszystko właściwości i możliwości naczynia, stawiając zaraz po nich kwestie designu.

7. I na koniec kwestia finansów. Niestety, dobre technologie są drogie. Trudno. Za dobry samochód, czy potężny i najnowocześniejszej klasy telewizor też płaci się dużo. Niemniej – tu chodzi o inwestycję nie tylko w piękną, designerską kuchnię, ale – nade wszystko – własne zdrowie. Doskonałe technologicznie garnki dbają o nie, jak mało co na świecie. Nade wszystko pozwalają gotować bez narażania nas na kontakt z całą tablicą Mendelejewa. Uczą lepszego gotowania, bo same z siebie intensyfikują smak potraw. Zachowują witaminy i składniki mineralne gotowanych w nich składników. Poza tym – wymagają niewielkiej ilości energii do gotowania, wiele mniejszej ilości wody do mycia. Dbają i o człowiecze zdrowie i o środowisko.
Trzeba, niestety, już na wstępie zgasić w zarodku ewentualne protesty głosicieli bzdury typu: „identyczne garnki znajdę w markecie, czy na bazarze”. Niestety, tam trafiają naczynia najgorszego sortu, tworzone w milionach trujących sztuk. Ale – jak zawsze podkreślam – każdy ma prawo do wyboru i nie godzenia się z prawdą, że jedzenie wpływa na stan zdrowia, długie życie i komfort psychiczny. Ja wiem swoje – każdy, kto choć raz spróbował gotować w naczyniach z najwyższej półki rozumie, że one potrafią cuda – zmieniają nie tylko kuchnię, ale i całe życie, bo codziennie od nowa uczą odkrywania nowych, wcześniej niedostrzeżonych doświadczeń.

Krystian Wawrzyczek – specjalista z zakresu żywienia, technik i technologii kulinarnych,
właściciel sklepu www.smakprostoty.pl

Czytaj też:
Wybieramy dobre garnki – porady specjalisty, część I (link)
REKLAMAPK

Sending
Ocena artykułu
0 (0 głosy)