Ziarno od plew, wino od osadu – o ważnej sztuce dekantacji

Znawcy wina od lat powtarzają, że szlachetny trunek najlepiej smakuje poddany dekantacji. Ten nieco tajemniczy termin oznacza proces oddzielenia osadu, który tworzy się podczas leżakowania wina. Najczęściej dekantuje się wina czerwone, zwłaszcza wieloletnie, ale procesowi temu warto także poddać wina białe lub różowe. Poza oddzieleniem osadu, dekantacja to także napowietrzanie wina.

karafka z dekanteremTakie „napełnianie” powietrzem trunku wzbogaca jego smak i aromat. Profesjonaliści, dzięki latom praktyki i wprawie, potrafią tak przelać wino do karafki, by nie zmącić jego klarowności. Poświęcają temu zabiegowi mnóstwo czasu i uwagi. Często, podczas tego procesu, stawiają na stole świeczkę, która nie tylko gwarantuje nastrój, ale przede wszystkim pomaga obserwować proces oddzielania się osadu0.

Na szczęście wielbiciele win nie muszą już mieć profesjonalnych umiejętności. Zadbali o to producenci akcesoriów barmańskich, którzy, we współpracy z najlepszymi designerami, stworzyli przedmioty pozwalające w domowych warunkach dekantować wino.

Pierwszym z nich jest karafka. Wybieramy ją w zależności od rodzaju wina, które chcemy dekantować. Wina czerwone wymagają karafki z szerokim dnem, z kolei białe i różowe mogą być dekantowane w smukłych karafkach. Najbardziej praktycznym rozwiązaniem jest karafka-dekanter z wbudowanym systemem dekantacji. Takie pozycje ma w swojej ofercie np. marka MENU (karafkę zaprojektowała grupa Norm – dostępna w ofercie naszego sklepu). Sposób jej użycia jest banalnie prosty – wystarczy nasadzić na szyjkę karafki butelkę i z niej bezpośrednio przelewać wino. Podczas spływania po ściankach wino napowietrza się, a cały osad zostaje w sprytnie zaprojektowanym korku. Po dekantacji wystarczy go wyjąć, by uzyskać klasyczną karafkę, idealną do serwowania wina gościom. Dodatkowym jej atutem jest fakt, iż proces można odwrócić i po przyjęciu przelać wino z powrotem do butelki.

karafki

fot. karafki

Podobny system zastosowała marka Blomus w swojej karafce-dekanterze Delta. Szklane naczynie z szerokim dnem posiada specjalny system napowietrzania wina oraz zatrzymujące osad sitko.

Dla minimalistów, chcących jak najbardziej skrócić proces dekantacji, wielkie marki zaprojektowały pomysłowe nalewaki-dekantery do wina. Wystarczy osadzić przyrząd na szyjce butelki z winem i wlać je bezpośrednio do kieliszków. Aż trudno uwierzyć, że ten mały, niepozorny sprzęt barmański potrafi jednocześnie napowietrzyć wino i zatrzymać oddzielający się osad. Starożytni Rzymianie, którzy już wieki temu dekantowali wino, byliby zdziwieni, jak bardzo można usprawnić i skrócić ten proces.

karafka

fot. karafka

Takie dekantery produkuje marka MENU (możesz zamówić u nas). W swojej ofercie posiada różne warianty nalewaków Vintage i Vignon. Urządzenia te są maleńkie, ale mają bardzo bogate wnętrze: oprócz sitka, które oddziela osad od trunku, posiadają także system komór, które napowietrzają przepływające wino oraz zawór kulowy, którego zadaniem jest regulowanie dopływu powietrza do wina i zabezpieczanie go przed wylaniem poza kieliszek bądź karafkę.
Dzięki temu opatentowanemu systemowi nalewaki MENU cieszą się uznaniem najlepszych sommelierów.

Jak widać, dekantacja tylko z pozoru jest czynnością pracochłonną i skomplikowaną. Każdy miłośnik wina może we własnym domu, w kilka chwil poczuć się jak sommelier we francuskiej albo włoskiej winnicy. Wielbiciele tego niezwykłego, znanego od lat trunku odkryją go na nowo, jeśli tylko poświęcą chwilę na proces, który uwolni jego bukiet i aromat. Jedno jest pewne – kto raz spróbował dekantowanego wina, już nigdy nie sięgnie po takie prosto z butelki.

REKLAMAPK

Sending
Ocena artykułu
0 (0 głosy)